Mistrz: to się okaże [Wysoka Fala]
Płeć: kocur
Matka: Barwne Niebo
Ojciec: Leśna Jagoda
Partner: plotka
Byk powoli zaczyna wyrastać na przystojnego kocurka. Widać już, że nie będzie najwyższym kotem, zatrzymując się na granicy przeciętności. Chociaż nie boi się ubrudzić swojego długiego, kremowego futerka, stara się pilnować, aby zawsze było czyste, aby uniknąć opinii brudasa. Brodę, klatkę piersiową, przednie łapy i brzuch pokrywa biel. Tak samo jest z końcówką puszystego ogona. Byk posiada białe skarpetki na tylnych łapach i nieregularną łatę na lewej nodze w tym samym kolorze. Jego sierść przecinają tygrysie pręgi, słabo widoczne gołym okiem. Na uszach widnieją małe pędzelki. Nosek różowy, a oczy z niebieskiego wybarwiły się na brązowy.
Diabeł w masce aniołka. Potrafi spłatać psikusa i nawet przyłapany będzie gotów oddać łapę, że nic wspólnego z tym nie miał. Wszystko, co złe to nie jego wina i nie zawaha się przed zrzuceniem winy na kogoś innego. Strasznie wścibski. Potrafi „przypadkiem” łazić za innymi, podsłuchiwać ile wlezie i potem dyskretnie rozpuszczać plotki, byle tylko nie sprowadzić na siebie podejrzeń i nie zaszkodzić swojej reputacji, o którą stara się dbać. Nic jednak nie może poradzić na to, że drzemie w nim dusza łobuziaka, której nie mógł uwolnić podczas pobytu w lecznicy. Nie obchodzi go, co inne koty sobie o nim pomyślą, ale chce wyglądać jak najlepiej w oczach innych, żeby zadowolić matkę. Zależy mu na zdobywaniu haków na innych i zbieraniu przysług, aby móc je potem wykorzystać dla własnych korzyści. Na jego szacunek trzeba sobie szczególnie zasłużyć i bardzo łatwo go stracić. Nieco zazdrosny o swoje rodzeństwo, ma do nich neutralne podejście – jeśli jednak ktoś spróbuje w jakiś sposób im zaszkodzić, to sprowadzi na siebie niezadowolenie Byka, który będzie nieszczęśnika męczył jak duch. Choćby dla zasady. Chce sprawiać wrażenie silnego, aby imponować innym, jednak do samych wojowniczych obowiązków zbytnio go nie ciągnie.
Guzik z pętelką. Wyminął jedynie ciotkę w powietrzu, a ta w dodatku postanowiła jeszcze uniknąć! Wziął głęboki wdech, po części chcąc się uspokoić, a po części z lekkiego zmęczenia, które zaczęło go ogarniać. Nie zniechęcił się jednak; wciąż miał ochotę dokopać nieco kocicy, w dobrym celu oczywiście! Zmienił więc nieco taktykę – postanowił sypnąć ciotce ziemią po oczach i tym samym ją oślepić albo chociaż zdezorientować, żeby w tym czasie dobiec do niej i przednimi łapami złapać jej pysk – głównym celem było przyszpilenie wojowniczki do ziemi. Oczywiście nie robiąc jej żadnej poważniejszej krzywdy. Zaczynało się robić gorąco, ale to sama Wysoka podkręcała tempo!
animalstrappedbehind barsin the zoo need.to.run.rampant.and.f r e e predatorsliveonthepreythey pursue THIS TIME THEP R E D A T O R ' S.M E