14.04.2019 14:06
Trzeba przyznać, że Raczek miała więcej szczęścia niż rozumu, bo taplanie się w wodzie w czasie Pory Nagich Drzew na pewno nie było najmądrzejsze na świecie, ale trudno powiedzieć, czy cokolwiek z tego co robiła, było naprawdę błyskotliwe. Poruszyła nieznacznie nosem i zawtórowała nowej znajomej w chichocie, później zaś parsknęła już całkiem otwarcie, kiedy Rozmaryn zaczęła mówić o tym, jak wyraża się jej przywódczyni. Ciekawe, czy ona nie miała jakiś zębów, że tak dziwacznie mówiła, czy brało się to z czegoś zupełnie innego, niezależnie jednak od tego kocica była wielce ubawiona.
- Ozmaynowa! Tego się nawet wymówić nie da - stwierdziła śmiejąc się głośno i dochodząc do wniosku, że Czerwona gada mniej więcej jak kilkuksiężycowy kociak, kiedy była mała, sama nazywała się Aczkiem, ale tylko dlatego, że wtedy koncept literki "r" był dla niej nie do ogarnięcia. Teraz było jej do tego niesamowicie daleko, nie ma co! Na kolejne pytanie Rzeczniaczki aż wybałuszyła oczy, bo to o czym ta mówiła, brzmiało co najmniej niesamowicie i nie wiedziała, jak ma się do tego odnieść. Wiedziała, że jest kotką, ale nie wiedziała, jak to czuje, więc przez chwilę siedziała z całkowicie zbaraniałą miną starając się pojąć, o czym Rozmaryn gada i jak jej odpowiedzieć.
- No... Lśniąca jest kotką. Jak mogłaby nie być? Bo ja chyba nie rozumiem, to jak to u was działa! - rzuciła na to aż pochylając się w przód, tak była ciekawa tych jakiś koncepcji, o których jej właśnie powiedziała kocica, a które brzmiały co najmniej absurdalnie w jej uszach, ale może miały w sobie jakieś ziarno prawdy? Tylko jak to wyglądało? Chciało się być kocurem i puff?
- Ozmaynowa! Tego się nawet wymówić nie da - stwierdziła śmiejąc się głośno i dochodząc do wniosku, że Czerwona gada mniej więcej jak kilkuksiężycowy kociak, kiedy była mała, sama nazywała się Aczkiem, ale tylko dlatego, że wtedy koncept literki "r" był dla niej nie do ogarnięcia. Teraz było jej do tego niesamowicie daleko, nie ma co! Na kolejne pytanie Rzeczniaczki aż wybałuszyła oczy, bo to o czym ta mówiła, brzmiało co najmniej niesamowicie i nie wiedziała, jak ma się do tego odnieść. Wiedziała, że jest kotką, ale nie wiedziała, jak to czuje, więc przez chwilę siedziała z całkowicie zbaraniałą miną starając się pojąć, o czym Rozmaryn gada i jak jej odpowiedzieć.
- No... Lśniąca jest kotką. Jak mogłaby nie być? Bo ja chyba nie rozumiem, to jak to u was działa! - rzuciła na to aż pochylając się w przód, tak była ciekawa tych jakiś koncepcji, o których jej właśnie powiedziała kocica, a które brzmiały co najmniej absurdalnie w jej uszach, ale może miały w sobie jakieś ziarno prawdy? Tylko jak to wyglądało? Chciało się być kocurem i puff?
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W