24.04.2019 11:35
Córka Mknącego Ptaka podziwiała zbiory jakie zgromadził Dynia. Wszystkie kwiaty były śliczne i co ważne nie uszkodzone. Jeszcze. Kto wie, czy podczas drogi powrotnej się nie połamią lub nie zgubią płatków. Przed Dyniową Łapą i Lawendowym Kwiatem trudne zadanie, aby donieść bukiety w nienaruszonym stanie. Biorąc przykład z syna Czerwonego Pazura, niebieska kotka, zaczęła sortować kwiaty wedle koloru. Ułożyła parę kupek i uśmiechnęła się do Dyni, który wyglądał jakby obmyślał jakiś plan działania. Może już w głowie układał jakąś kompozycję?
Wystarczyło jedno spojrzenie na rudego kocurka i już Lawendowy Kwiat wiedziała, że coś kombinuje. To, co usłyszała przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Codziennie otrzymywanie kwiatów? Marzenie nie jednej kotki! Córce Mknącego Ptaka zrobiło się cieplej na serduszku. Dyniowa Łapa jest kochany, szkoda, że nie ma więcej takich kocurków jak on w Klanie, choć oczywiście, co za dużo to niezdrowo.
- Och, dziękuje Dynio! Jestem poruszona twoim gestem, ale może lepiej nie codziennie? Raz na jakiś czas w zupełności wystarczy! Po co masz tak wcześnie rano wstawać i się poświęcać? I tak będziesz najlepszym ze wszystkich kocurów w Klanie! - powiedziała czule do pręgowanego kocurka i dotknęła ogonem jego boku. To, co Dynia zamierza dla niej zrobić jest niesamowite i Lawenda podziwia go za to, jednak nie chce, aby wstawał codziennie z samego rana, żeby zrobić jej przyjemność. Według niej to za duże poświęcenie.
- Jakbyś czytał mi w myślach! Właśnie chciałam ci zaproponować poszukiwanie owadów! Rozumiem, że orientujesz się mniej- więcej w gatunkach? Możemy zagrać w kto pierwszy znajdzie danego owada albo kto znajdzie więcej gatunków w danym czasie! Która opcja ci się bardziej podoba?- zapytała z błyskiem w oku. Już nie mogła się doczekać zabawy. Za bycia kociakiem za często nie korzystała z owadów w ramach rozrywki. Czasem bawiła się pająkami, które chciały zadomowić się w kociarni. Biedne stawonogi, należy im tylko współczuć.
- Ogólnie to jak obserwowałeś świetliki z Jagódką to próbowaliście je złapać?- zapytała zaciekawiona. Gdyby ona miała obserwować te owady, na pewno skończyło by się próbą zapolowania na jednego.
Wystarczyło jedno spojrzenie na rudego kocurka i już Lawendowy Kwiat wiedziała, że coś kombinuje. To, co usłyszała przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Codziennie otrzymywanie kwiatów? Marzenie nie jednej kotki! Córce Mknącego Ptaka zrobiło się cieplej na serduszku. Dyniowa Łapa jest kochany, szkoda, że nie ma więcej takich kocurków jak on w Klanie, choć oczywiście, co za dużo to niezdrowo.
- Och, dziękuje Dynio! Jestem poruszona twoim gestem, ale może lepiej nie codziennie? Raz na jakiś czas w zupełności wystarczy! Po co masz tak wcześnie rano wstawać i się poświęcać? I tak będziesz najlepszym ze wszystkich kocurów w Klanie! - powiedziała czule do pręgowanego kocurka i dotknęła ogonem jego boku. To, co Dynia zamierza dla niej zrobić jest niesamowite i Lawenda podziwia go za to, jednak nie chce, aby wstawał codziennie z samego rana, żeby zrobić jej przyjemność. Według niej to za duże poświęcenie.
- Jakbyś czytał mi w myślach! Właśnie chciałam ci zaproponować poszukiwanie owadów! Rozumiem, że orientujesz się mniej- więcej w gatunkach? Możemy zagrać w kto pierwszy znajdzie danego owada albo kto znajdzie więcej gatunków w danym czasie! Która opcja ci się bardziej podoba?- zapytała z błyskiem w oku. Już nie mogła się doczekać zabawy. Za bycia kociakiem za często nie korzystała z owadów w ramach rozrywki. Czasem bawiła się pająkami, które chciały zadomowić się w kociarni. Biedne stawonogi, należy im tylko współczuć.
- Ogólnie to jak obserwowałeś świetliki z Jagódką to próbowaliście je złapać?- zapytała zaciekawiona. Gdyby ona miała obserwować te owady, na pewno skończyło by się próbą zapolowania na jednego.
![[Obrazek: t5l0DMD.png]](https://i.imgur.com/t5l0DMD.png)
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W