#81
Zabij mnie, a nie jego, lol./

Borsuk jak zwykle włóczył się po okolicy bez celu, udając, że patroluje tereny. Generalnie nic się od pewnego czasu pod tym względem nie zmieniło. W każdym razie zaszedł w okolicę Leśnej Sadzawki, kiedy do jego przytępionych zmysłów dotarł zapach samotnika, Węgorza oraz... krwi? Reakcja Borsuka była bardzo opóźniona, ale metaliczna woń wyzwoliła w nim dawkę adrenaliny, która pobudziła jego ospałe ciało. Nerwowo obejrzał się dookoła aż w końcu wypatrzył samotnika bijącego się z Węgorzem. Gdzieś w pobliżu czuł jeszcze jeden zapach wichrowego kota, ale nie mógł za bardzo skojarzyć kto to jest. W pierwszej chwili chciał zwiać gdzie pieprz rośnie i zostawić ich samych sobie, lecz wtedy... wtedy do niego dotarło, że przecież to jest Węgorzyk. Jego terminator, którego przysięgał strzec. Nie lubił walczyć, a mimo to... początkowo potykając się o własne łapy rzucił się na pomoc czarnemu kocurowi. Węgorz był młody i szczęśliwy. Jeśli ktoś miał tu zginąć, albo zostać poważniej ranny, to Borsuk, a nie on. Może i był uznawany za tchórza, ale w tej sytuacji był gotów oddać za niego życie. Przebiegł się kawałek, co chwilę przyśpieszając, a potem skoczył na samotnika wysuwając pazury i celując w grzbiet, który chciał dotkliwie poranić. Katem oka zobaczył rozdarty pysk Węgorzyka. Nie, nie nie. Nie mógł na to pozwolić.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W