03.05.2019 20:28
Zabij mnie, a nie jego, lol./
Borsuk jak zwykle włóczył się po okolicy bez celu, udając, że patroluje tereny. Generalnie nic się od pewnego czasu pod tym względem nie zmieniło. W każdym razie zaszedł w okolicę Leśnej Sadzawki, kiedy do jego przytępionych zmysłów dotarł zapach samotnika, Węgorza oraz... krwi? Reakcja Borsuka była bardzo opóźniona, ale metaliczna woń wyzwoliła w nim dawkę adrenaliny, która pobudziła jego ospałe ciało. Nerwowo obejrzał się dookoła aż w końcu wypatrzył samotnika bijącego się z Węgorzem. Gdzieś w pobliżu czuł jeszcze jeden zapach wichrowego kota, ale nie mógł za bardzo skojarzyć kto to jest. W pierwszej chwili chciał zwiać gdzie pieprz rośnie i zostawić ich samych sobie, lecz wtedy... wtedy do niego dotarło, że przecież to jest Węgorzyk. Jego terminator, którego przysięgał strzec. Nie lubił walczyć, a mimo to... początkowo potykając się o własne łapy rzucił się na pomoc czarnemu kocurowi. Węgorz był młody i szczęśliwy. Jeśli ktoś miał tu zginąć, albo zostać poważniej ranny, to Borsuk, a nie on. Może i był uznawany za tchórza, ale w tej sytuacji był gotów oddać za niego życie. Przebiegł się kawałek, co chwilę przyśpieszając, a potem skoczył na samotnika wysuwając pazury i celując w grzbiet, który chciał dotkliwie poranić. Katem oka zobaczył rozdarty pysk Węgorzyka. Nie, nie nie. Nie mógł na to pozwolić.
Borsuk jak zwykle włóczył się po okolicy bez celu, udając, że patroluje tereny. Generalnie nic się od pewnego czasu pod tym względem nie zmieniło. W każdym razie zaszedł w okolicę Leśnej Sadzawki, kiedy do jego przytępionych zmysłów dotarł zapach samotnika, Węgorza oraz... krwi? Reakcja Borsuka była bardzo opóźniona, ale metaliczna woń wyzwoliła w nim dawkę adrenaliny, która pobudziła jego ospałe ciało. Nerwowo obejrzał się dookoła aż w końcu wypatrzył samotnika bijącego się z Węgorzem. Gdzieś w pobliżu czuł jeszcze jeden zapach wichrowego kota, ale nie mógł za bardzo skojarzyć kto to jest. W pierwszej chwili chciał zwiać gdzie pieprz rośnie i zostawić ich samych sobie, lecz wtedy... wtedy do niego dotarło, że przecież to jest Węgorzyk. Jego terminator, którego przysięgał strzec. Nie lubił walczyć, a mimo to... początkowo potykając się o własne łapy rzucił się na pomoc czarnemu kocurowi. Węgorz był młody i szczęśliwy. Jeśli ktoś miał tu zginąć, albo zostać poważniej ranny, to Borsuk, a nie on. Może i był uznawany za tchórza, ale w tej sytuacji był gotów oddać za niego życie. Przebiegł się kawałek, co chwilę przyśpieszając, a potem skoczył na samotnika wysuwając pazury i celując w grzbiet, który chciał dotkliwie poranić. Katem oka zobaczył rozdarty pysk Węgorzyka. Nie, nie nie. Nie mógł na to pozwolić.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
![[Obrazek: zHxYpKl.png]](https://i.imgur.com/zHxYpKl.png)
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
![[Obrazek: zHxYpKl.png]](https://i.imgur.com/zHxYpKl.png)
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W