10.06.2019 20:48
Jeżeli Głóg naprawdę myślał, że Pąk odstawiała by mu fochy i kaprysy - że nie chce się uczyć, że jej się coś nie podoba - to tylko świadczyło o tym, jak słabo znał swoje dzieci. Niebieska prawie całe życie nie sprawiała większych problemów, nigdy nie darła się na cały głos ani nie zachowywała jak rozwydrzona idiotka. Pomysł, że akurat teraz zrobiła by przedstawienie był kuriozalny i śmieszny. A Pąk, właściwie Bratkowa Łapa, ceniła sobie wiedzę. Chciała wiedzieć coraz więcej; chłonęła ją jak gąbka. Bogaty umysł był jej celem. Im więcej wiedziała, tym więcej mogła. Poszerzała swoje horyzonty.
Gdy tylko ojciec wskazał na ceremonii kierunek, ta zaczęła podążać za nim. Nie musiał czekać - szare, długie łapy morskookiej stąpały po kolejnych szlakach, na których nigdy owych łap nie postawiła. Uważając, by nie zgubić czarno-białego, rozglądała się po otoczeniu. Wokoło widziała kilka roślin, które znajdowały się również w lecznicy. Było... na pewno bardziej różnorodnie, niż w obozie. W końcu w nim spędzała ostatnie sześć księżyców, nie znała świata poza nim. Oczywiście, że wzbudzał jej ciekawość. Ale ciekawiło ją też, jakim mentorem będzie Głogowy Cień. Jakim w ogóle jest kotem, bo rozmawiała z nim tyle, co wcale. Jak będzie ją uczył, od czego zacznie. I...rozmyślając tak, nieco zwolniła tempo. Skarciła się w myślach i szybko podbiegła do mistrza, który stał jakieś 2 lisie długości od niej. Gdy dotarła, wypuściła głośno powietrze. Będzie trzeba popracować nad jej kondycją, bo w odróżnieniu od jej rodzeństwa, nie za dużo ruszała się w obozie.
Gdy tylko ojciec wskazał na ceremonii kierunek, ta zaczęła podążać za nim. Nie musiał czekać - szare, długie łapy morskookiej stąpały po kolejnych szlakach, na których nigdy owych łap nie postawiła. Uważając, by nie zgubić czarno-białego, rozglądała się po otoczeniu. Wokoło widziała kilka roślin, które znajdowały się również w lecznicy. Było... na pewno bardziej różnorodnie, niż w obozie. W końcu w nim spędzała ostatnie sześć księżyców, nie znała świata poza nim. Oczywiście, że wzbudzał jej ciekawość. Ale ciekawiło ją też, jakim mentorem będzie Głogowy Cień. Jakim w ogóle jest kotem, bo rozmawiała z nim tyle, co wcale. Jak będzie ją uczył, od czego zacznie. I...rozmyślając tak, nieco zwolniła tempo. Skarciła się w myślach i szybko podbiegła do mistrza, który stał jakieś 2 lisie długości od niej. Gdy dotarła, wypuściła głośno powietrze. Będzie trzeba popracować nad jej kondycją, bo w odróżnieniu od jej rodzeństwa, nie za dużo ruszała się w obozie.
![[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]](https://f2.toyhou.se/file/f2-toyhou-se/images/20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png)
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W