27.06.2019 21:21
Rozumiał, że dla niektórych zabijanie zwierzyny może być ciężkie, ale z drugiej strony – byli drapieżnikami. Mięsożercami. Musieli jeść mięso, żeby przeżyć, chcąc nie chcąc, więc codziennie je spożywali, a to skądś musiało się brać. Przynajmniej on tak to sobie rozkładał na czynniki i koniec końców oczywistym było dla niego, że polowanie jest koniecznością dla każdego kota, żyjącego na wolności, a już szczególnie w klanie, gdzie trzeba było wykarmić nie tylko siebie, ale i też innych, na przykład kocięta.
– Tak jak przed chwilą? Bardzo często zwierzyna wykorzysta tę chwilę i ucieknie – odparł wprost, poruszając lekko resztką ucha. – Niestety. W tym czasie zwierzę może obrócić w twoją stronę głowę, może zmienić się kierunek wiatru, może wydarzyć się wiele rzeczy. Jeżeli trzymasz już zwierzę, ale wahasz się, nim je zabijesz, też może ci uciec. W każdym razie możesz spróbować… hm. – Zamilkł, by przez chwilę się zastanowić. Starał się jak najlepiej w to wczuć, ale obawiał się, że nie znajdzie żadnych konkretnych rozwiązań. Mimo wszystko polowanie mu przychodziło dość łatwo i naturalnie już od samego początku – pozwolił, by prowadził go instynkt i wiedza, w którą wyposażył go Fiołkowy Świt, i nie miał z tym większych problemów. – Może po prostu spokojnie pooddychać. Pomyśleć o czymś przyjemnym? Ewentualnie sobie odpuścić i spędzić po prostu chwilę w ciszy, a dopiero potem wznowić polowanie? Myślę, że musisz znaleźć swój własny sposób na to, a potem to przyjdzie ci z czasem i doświadczeniem… mi by na przykład pomogła też myśl, że przecież poluję dla klanu, więc robię coś dobrego dla innych – zaproponował, dzieląc się przy okazji swoimi myślami i tym, co jemu by mogło pomóc, gdyby znajdował się w takiej sytuacji te kilkadziesiąt księżyców temu, gdy uczył się dopiero polować. – A zajęcy i królików mamy dość sporo na terenach, jak coś. Pamiętaj tylko, że nawet jeżeli teraz się obawiasz łapania tak dużej zwierzyny, któregoś dnia musisz się przemóc. To też zwierzyna, którą zesłał nam Gwiezdny Klan – nie powinniśmy nią pogardzać.
– Tak jak przed chwilą? Bardzo często zwierzyna wykorzysta tę chwilę i ucieknie – odparł wprost, poruszając lekko resztką ucha. – Niestety. W tym czasie zwierzę może obrócić w twoją stronę głowę, może zmienić się kierunek wiatru, może wydarzyć się wiele rzeczy. Jeżeli trzymasz już zwierzę, ale wahasz się, nim je zabijesz, też może ci uciec. W każdym razie możesz spróbować… hm. – Zamilkł, by przez chwilę się zastanowić. Starał się jak najlepiej w to wczuć, ale obawiał się, że nie znajdzie żadnych konkretnych rozwiązań. Mimo wszystko polowanie mu przychodziło dość łatwo i naturalnie już od samego początku – pozwolił, by prowadził go instynkt i wiedza, w którą wyposażył go Fiołkowy Świt, i nie miał z tym większych problemów. – Może po prostu spokojnie pooddychać. Pomyśleć o czymś przyjemnym? Ewentualnie sobie odpuścić i spędzić po prostu chwilę w ciszy, a dopiero potem wznowić polowanie? Myślę, że musisz znaleźć swój własny sposób na to, a potem to przyjdzie ci z czasem i doświadczeniem… mi by na przykład pomogła też myśl, że przecież poluję dla klanu, więc robię coś dobrego dla innych – zaproponował, dzieląc się przy okazji swoimi myślami i tym, co jemu by mogło pomóc, gdyby znajdował się w takiej sytuacji te kilkadziesiąt księżyców temu, gdy uczył się dopiero polować. – A zajęcy i królików mamy dość sporo na terenach, jak coś. Pamiętaj tylko, że nawet jeżeli teraz się obawiasz łapania tak dużej zwierzyny, któregoś dnia musisz się przemóc. To też zwierzyna, którą zesłał nam Gwiezdny Klan – nie powinniśmy nią pogardzać.
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W