#5
Nie spieszył się, bo nie miał po co. Nie patrzył też za siebie, bo wystarczało mu to, że słyszał jej kroki za bądź obok siebie; jego długi, czarny ogon sunął za nim po ziemi jak wąż, zacierając wszelkie ewentualne odciski łap, jakie pozostawił na bardziej sypkim podłożu.
- P'io'ytetem dla ciebie powinna być samowysta'czalność i umiejętność samodzielnego myślenia - powiedział mrukliwie po przejściu kilku, kilkunastu kroków. - Ranga to ostatnie, co powinno zaprzątać ci głowę. To, co ci pokażę jest dla ciebie, a nie dla imienia, któ'e dostaniesz - dodał, po czym oddał dłuższy sus, by przeskoczyć ponad pniem powalonego drzewa. Odważnie przedstawiał córce swoje poglądy, choć tak naprawdę jej nie znał; nie mógł być do końca pewien, czy i ona nie okaże się być tak samo przeżarta klanową propagandą jak reszta tej bandy posłusznych owiec i czy nie wyda go jako zdrajcę, lub kogoś, kto wciąż jest niewygodny dla władzy mówiąc nie do końca to, co zgadzało się z jedyną słuszną prawdą jaką można było głosić w obrębie obsikanych przez rzeczniaków granic. Zresztą, klan miał swoje uszy w każdym zakątku terenów, w każdym miejscu niespodziewanie mógł pojawić się ktoś, kto wszystko słyszał - inwigilacja była na wysokim poziomie i nikt nie zdawał się tego dostrzegać.
- Wychodziłaś już poza obóz?
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W