#83
Tym razem poszło mu o wiele gorzej, ledwo złapał futro na łapie borsuka, co… cóż, nie było optymalne. Podejrzewał, że przez te mroczki i zawroty po prostu trochę źle ocenił odległość, ale nie było czasu, by się nad tym zastanawiać. Za to przez to, że Zając skupił się na tylnej części ciała, zwierzę zaatakowało Zawilcową Skórkę i do nozdrzy wojownika dotarł zapach krwi… na szczęście ktoś usłyszał jego okrzyk i już nie walczyli z drapieżnikiem jedynie we dwójkę – i był to Węgorzowy Grzbiet, który ostatnim razem, gdy wspólnie walczyli przeciwko jednemu zagrożeniu, ledwo uszedł z życiem. Teraz był jednak w pełni sił i przybył, by im pomóc. Im więcej kotów, tym większe mieli szanse; na razie najważniejsze było, iż Mruczącej Łapie udało się uciec w stronę obozu, chociaż Zając, rzuciwszy szybko spojrzenie w jego stronę, ujrzał ciągnący się za nim strumyk krwi. Ugh. Nie zwlekał dalej z atakiem, zamiast tego znowu zaczął napierać. Zamierzał doskoczyć do drapieżnika od boku i, opierając łapy na jego grzbiecie, wbić zęby w jego skórę – na boku lub na grzbiecie.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W