27.08.2019 02:09
Kiwnął lekko głową, a jego ogon poruszył się jakby smętnie. Taka była prawda… i nawet jeżeli Barszczowa Łapa nie była mu bardzo bliską kocicą, to jednak poza stratą czuł pewną bezsilność i poczucie winy, że nic nie zrobił, bo nawet nie za bardzo mógł cokolwiek zdziałać. Zacisnął lekko zęby, ale nie powiedział nic więcej w tej kwestii, decydując się na nie okazywanie większej ilości negatywnych uczuć przy kocicy z innego klanu; jedynie jego futro na karku uniosło się na chłodniejszy podmuch wiatru.
– Ach – odezwał się… z czymś, co można by nazwać spokojnym zrozumieniem. Mimo wszystko nie był zszokowany, nawet jeżeli Cienista wojowniczka z wyglądu nie przypominała kocura, którego widywał codziennie w obozie. Jednak faktycznie Miękki Obłok nie tylko miał partnerkę, ale i też miał kociaki… w których wychowaniu nie brał żadnego udziału. Wygodne… i tchórzliwe, ale cóż, może żadna kocica w klanie Wichru nie była zainteresowana pierdołowatym kocurem z nadwagą. – Do tej pory Miękkiemu Obłokowi nie stało się nic poważnego, ale rozumiem twoje obawy. Z drapieżnikiem może sobie nie poradzić nawet doświadczony wojownik, a z niektórymi nie da sobie rady nawet parę kotów tak, by same wyszły bez szwanku. – Inna sprawa, że Miękki Obłok faktycznie nie był zbyt mądry czy ogarnięty i sam pewnie by się wpakował w jakieś kłopoty, a ucieczkę skutecznie utrudniłaby mu jego tusza. Wolał jednak tego nie mówić, a zamiast tego pomyślał o tym, że przecież nawet jego ojciec mógłby mieć pecha i znaleźć się w nieodpowiednim momencie w nieodpowiednim czasie.
– Przynajmniej władza nie zmienia się u was równie często, co w klanie Gromu – dodał nieco lżejszym tonem, a na jego pysku pojawił się nieco krzywy uśmiech.
– Ach – odezwał się… z czymś, co można by nazwać spokojnym zrozumieniem. Mimo wszystko nie był zszokowany, nawet jeżeli Cienista wojowniczka z wyglądu nie przypominała kocura, którego widywał codziennie w obozie. Jednak faktycznie Miękki Obłok nie tylko miał partnerkę, ale i też miał kociaki… w których wychowaniu nie brał żadnego udziału. Wygodne… i tchórzliwe, ale cóż, może żadna kocica w klanie Wichru nie była zainteresowana pierdołowatym kocurem z nadwagą. – Do tej pory Miękkiemu Obłokowi nie stało się nic poważnego, ale rozumiem twoje obawy. Z drapieżnikiem może sobie nie poradzić nawet doświadczony wojownik, a z niektórymi nie da sobie rady nawet parę kotów tak, by same wyszły bez szwanku. – Inna sprawa, że Miękki Obłok faktycznie nie był zbyt mądry czy ogarnięty i sam pewnie by się wpakował w jakieś kłopoty, a ucieczkę skutecznie utrudniłaby mu jego tusza. Wolał jednak tego nie mówić, a zamiast tego pomyślał o tym, że przecież nawet jego ojciec mógłby mieć pecha i znaleźć się w nieodpowiednim momencie w nieodpowiednim czasie.
– Przynajmniej władza nie zmienia się u was równie często, co w klanie Gromu – dodał nieco lżejszym tonem, a na jego pysku pojawił się nieco krzywy uśmiech.
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W