Phi, oczywiście, że Jagódka nie była żadnym nudziarzem! A zabawy w przywódców, mimo, że kotka była w głębi duszy rozbrykanym kociakiem, były dla niej zbyt proste i dziecinne. Ona miała trzynaście księżyców i to był najwyższy czas, by zabawy, jak już do takich dojdzie, były bardziej... Wyszukane. O ile da się to tak nazwać. W każdym bądź razie, na pewno nie tak oklepane, jak te typowe zabawy młodszych kociąt w obozie.
- Jakie pazury? - zapytała z miną oraz tonem niewiniątka, z satysfakcją stwierdzając, że Maczek załapał, iż teatralne oglądanie łapki wcale nie pojawiło się tutaj bez przyczyny. Oczywiście, wplotła ten ruch do zabawy po to, by pozbyć się łatki bezbronnej koteczki. Przecież to tylko zabawa, role w każdej chwili mogą obrócić się o sto osiemdziesiąt stopni! A może w prawdziwym życiu to wyglądało zupełnie tak samo...? - O te? - dopytała po chwili ciszy i wysunęła pazurki na mniej niż uderzenie serca, ale tyle czasu chyba wystarczyło, by rudy kolega zauważył, jak ostre i długie one są. Jagoda dodała do tego jeszcze uśmieszek, dzięki któremu jej kiełki również ujrzały światło dzienne. W zamyśle miał być on chytry i przebiegły, ale że kotka... Nie praktykowała na co dzień czegoś takiego, prawdopodobnie wyglądał on po prostu na wesoły. Ups.
Patrząc na mowę ciała Makowej Łapy, jego nieco starsza koleżanka natychmiast zrozumiała, że popełniła błąd. Widocznie nie tylko dla niej temat rodzeństwa nie był zbyt łatwy... Dlaczego ona zawsze musiała coś palnąć? Czasu jednak nie cofnie, więc trzeba było po prostu brnąć w to dalej, szybko, byle do brzegu.
- To dobrze! Też pamiętam, jak bardzo bał się treningu, ale znam Węgielka i jestem pewna, że dzięki niemu Czermień zyska trochę wiary w siebie. - powiedziała optymistycznie, lecz jej entuzjazm nieco zelżał, gdy usłyszała słowa Maczka na temat Żbik. To nie był pierwszy kot, który nie miał zbyt dobrego zdania o kotce, a Jagodowa Łapa za nic nie mogła zrozumieć, dlaczego. Młoda nie zachowała się źle wobec niej, kotki dobrze się dogadały, ale córkę Zaćmienia trochę martwiły te wszystkie opinie na jej temat. Może teraz była szansa na dowiedzenie się czegoś więcej? - A dlaczego? W sensie... Nie tylko ty nie masz o niej dobrego zdania i chciałabym wiedzieć, dlaczego. - przyznała. Oczywiście nie miała zamiaru sugerować się opiniami Maczka i innych - dopóki Żbik nie zrobi nic złego jej bądź jej najbliższym, Jagódka nie będzie miała powodu do gorszego traktowania jej - ale może mogłaby być ostrożniejsza?
[Obrazek: 7luHN9y.png]

┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
♡ But if you could heal a broken heart ♡
Wouldn't time be out to
????? you
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W