14.09.2019 21:19
Temat Miękkiego Obłoku rozmył się, na co Popiel odetchnęła z lekko słyszalna ulgą. To nie był odpowiedni kręgosłup do przyjaznej rozmowy która i tak zaczęła się od nieprzyjemności. Nie tak powinno się zaczynać spotkania na granicy - od przekazania tragicznych wieści i ciągłemu powracaniu do nich. O tyle dobrego, że Popiel udało się przekonać Porywisty Wiatr co do słuszności własnych słów odnośnie owej sytuacji. Rudzielec uspokoił się, wypowiedział, otrzeźwiał. Cieszyło ją to, że temat teraz zaczepił się w czymś ciekawszym, weselszym i zabawniejszym. W końcu coś lekkiego, coś z czego dwa koty mogły pożartować, pośmiać się szczerze i wymienić spostrzeżeniami. Taka tez była pierwsza reakcja niebiesko-kremowej. Był to śmiech. Czysty, melodyjny i szczery.
xx- Owszem! Mogło się namieszać podczas treningu od tych wszystkich imion! Tym bardziej jak kociak zaczynał nauki i nauczył się jednego imienia a na treningu podano mu nowe i nieznane. - przytoczyła przykład Głuszy. Jej pierwszego terminatora, który odbył nauki pod okiem Miodowej Dziupli jeszcze za czasu Turkuciowego Grzbietu. Na treningu jednak Popielny Żar musiała podać mu nowe imię. Jak się później okaże - znowu będzie musiała mu mówić coś innego. Nie żeby był to problem, po prostu...Ciekawiło ją to, bardzo! - Rozmawiałam z dwójka kotów w tego klanu. Nocną Wichurą o ile się nie mylę i Barwną Łapą. Nie przyszło mi wtedy do głowy zapytać o te wahania. Ale ze mnie głupi, mysi bobek! Taka okazja...- jęknęła ze słyszalnym żartem. Podczas rozmów z obojgiem kotów ani jej przez myśl przeszło by zadawać takie pytania. W przypadku Barwnego pouczała go a w przypadku Wichury? Komplementowała i rozmawiała sobie spokojnie. Gdyby tylko mogła cofnąć czas! Pewnie i tak za wiele by się nie dowiedziała. Koty raczej nie rozmawiają otwarcie o przyczynach strat w najwyższych stołkach klanu. Chyba, że...
xx- Ale wydaje mi się, że i tak za wiele bym się nie dowiedziała. Masz racje, jest to co najmniej niepokojące. Może coś się tam u nich wewnętrznie przewraca? Nie wiem, nie umiem zakładać od razu najgorszych scenariuszy, ale tak jak powiedziałeś. Niecały obieg pór, a Trzmiela Gwiazda miał już czwórkę zastępców! Może... Może Gwiezdny Klan się na nich o coś pogniewał? - wyrwało się z jej pyszczka nagle takie a nie inne zdanie. Nie mogła tego przecież wykluczyć.niezbadane są przecież wole ich przodków. Są zawiłe, trudne i dziwaczne, a jedyne koty zdolne je odczytać to medycy. Zwykli, szarzy wojownicy tego nie potrafili. Może w Klanie Gromu działo się tak źle, że aż Gwiezdni się na nich pogniewali? Mogło być to niebezpieczne dla innych klanów, jednak dopóki ktoś się nie dowie i nie opowie o tym - zostają tylko spekulacje. Kłamliwe i wyssane spekulacje! A jednak tak ciągnące i interesujące. Kotka nie mogła się powstrzymać by o tym nie myśleć. To takie trudne, do tego w momencie w którym drugi kot również to wszystko napędza. Koniuszek ogona podrygiwał tak samo jak proste wibrysy. Ah ta niepoprawna ciekawosć. Kiedyś jej się za to w nos oberwie!
xx- Owszem! Mogło się namieszać podczas treningu od tych wszystkich imion! Tym bardziej jak kociak zaczynał nauki i nauczył się jednego imienia a na treningu podano mu nowe i nieznane. - przytoczyła przykład Głuszy. Jej pierwszego terminatora, który odbył nauki pod okiem Miodowej Dziupli jeszcze za czasu Turkuciowego Grzbietu. Na treningu jednak Popielny Żar musiała podać mu nowe imię. Jak się później okaże - znowu będzie musiała mu mówić coś innego. Nie żeby był to problem, po prostu...Ciekawiło ją to, bardzo! - Rozmawiałam z dwójka kotów w tego klanu. Nocną Wichurą o ile się nie mylę i Barwną Łapą. Nie przyszło mi wtedy do głowy zapytać o te wahania. Ale ze mnie głupi, mysi bobek! Taka okazja...- jęknęła ze słyszalnym żartem. Podczas rozmów z obojgiem kotów ani jej przez myśl przeszło by zadawać takie pytania. W przypadku Barwnego pouczała go a w przypadku Wichury? Komplementowała i rozmawiała sobie spokojnie. Gdyby tylko mogła cofnąć czas! Pewnie i tak za wiele by się nie dowiedziała. Koty raczej nie rozmawiają otwarcie o przyczynach strat w najwyższych stołkach klanu. Chyba, że...
xx- Ale wydaje mi się, że i tak za wiele bym się nie dowiedziała. Masz racje, jest to co najmniej niepokojące. Może coś się tam u nich wewnętrznie przewraca? Nie wiem, nie umiem zakładać od razu najgorszych scenariuszy, ale tak jak powiedziałeś. Niecały obieg pór, a Trzmiela Gwiazda miał już czwórkę zastępców! Może... Może Gwiezdny Klan się na nich o coś pogniewał? - wyrwało się z jej pyszczka nagle takie a nie inne zdanie. Nie mogła tego przecież wykluczyć.niezbadane są przecież wole ich przodków. Są zawiłe, trudne i dziwaczne, a jedyne koty zdolne je odczytać to medycy. Zwykli, szarzy wojownicy tego nie potrafili. Może w Klanie Gromu działo się tak źle, że aż Gwiezdni się na nich pogniewali? Mogło być to niebezpieczne dla innych klanów, jednak dopóki ktoś się nie dowie i nie opowie o tym - zostają tylko spekulacje. Kłamliwe i wyssane spekulacje! A jednak tak ciągnące i interesujące. Kotka nie mogła się powstrzymać by o tym nie myśleć. To takie trudne, do tego w momencie w którym drugi kot również to wszystko napędza. Koniuszek ogona podrygiwał tak samo jak proste wibrysy. Ah ta niepoprawna ciekawosć. Kiedyś jej się za to w nos oberwie!
![[Obrazek: G8fdk5X.gif]](https://i.imgur.com/G8fdk5X.gif)
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W