#87
xx- No tak...ale to przyszło mi od razu do głowy. Nikt nie wie tak naprawdę co też się w Klanie Gromu dzieje i czy nie przeskrobali czegoś porządnie by zdenerwować przodków. Chociaż wizja mszczenia się w ten sposób by zsyłać drapieżników na ziemie jakiegoś klanu, jest moim zdaniem już przesadą - wyjaśniła spokojnie koteczka, wzdychając na koniec. Co niby takiego mógłby zrobić Klan Gromu by zezłościć przodków? Niby coś tam jej się o uszy obiło, że nie są w najlepszych stosunkach z Klanem Rzeki, ale wątpiła by to było przyczyną ciągłych zmian kotów na stołkach. Niepokoiło jednak Popiel to, że Cień bezpośrednio graniczył z omawianym klanem i... Nie powinna, ale miała złe przeczucia. Jak coś się tam popsuje, albo jakiś mysi móżdżek sobie coś ubzdura - może się to źle skończyć! Nie każdy przecież jak ona unika wszelakich konfliktów jak ognia. Są koty, które wręcz same pchają się w paszcze borsuka, aby chwile się pobić, zdobyć blizny i się nimi chwalić jakby były najsoczystszą zwierzyną w lesie. Nie rozumiała takiego zachowania, oj nie.
xx- O, od tej strony na to nie spojrzałam - odparła zaskoczona, słysząc kolejne słowa wojownika. Zawsze miała przed oczami silnych i wytrenowanych wojowników Klanu Gromu, którzy bacznie obserwują granice, oznaczają ją i przeganiają nieprzyjaciół w postaci zarówno innych klanowych kotów, drapieżników czy samotników. Czyżby przez takie zachowanie tracili co lepiej wytrenowanych i teraz wpadli w niemałe kłopoty...? - Z takim problemem na pewno nie podzielą się z innymi. Drapieżnikami na terenie owszem, że je przepędzili dalej i przed nimi ostrzegają, ale własną słabością? Nigdy. Duma i zasady im na to nie pozwolą...Zresztą, kto miałby im w takim wypadku pomóc? To chyba już wykracza poza klanową sympatie - nie odmówiłaby pomocy kociakowi, jednak jeżeli Klan Gromu zwróciłby się o pomoc w szkoleniu wojowników...Popiel miałaby lekkie wątpliwości. Przecież mogło to osłabić i jej klan a potem sprowadzić na niego atak tego, który prosił o pomoc. Dawno w lesie nie było międzyklanowych konfliktów i córka Trzcinowej Sadzawki nie zamierzała tego zmieniać. Nadeszła kolejna zmiana tematu, na którą pomarańczowooka zaśmiała się szczerze pod nosem. Czy Cień naprawdę jest taką tajemnicą dla innych klanów? Chyba już któryś kot ją o to pyta! Zachichotała cicho i wzruszyła ramionami.
xx- Cóż ja ci mogę powiedzieć, Porywisty Wietrze - zaczęła, patrząc na niego rozbawionym spojrzeniem, po czym uśmiechnęła się butnie. - Umiemy wtapiać w tło tak, że nikt nas nie widzi oraz pływać cali zanurzeni w błocie! Nawet po nos! - mówiąc to, ledwo powstrzymywała się od chichotów i rozbawionych drgań wibrysów. Dopiero po chwili dodała już prawdziwe informacje:
xx- A tak naprawdę, jesteśmy bardzo dobrzy w polowaniu na podmokłym terenie i wspinaczce. Po coś też są drzewa na naszym terenie i wiewiórki, hmm?
[Obrazek: G8fdk5X.gif]
LVL 5 240 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W