30.09.2019 21:50
Żałował, że nie mógł zabrać burej kotki do Czterech Dębów, ale może to i lepiej? Dzisiaj się przejdą trochę po terenach, a Zimno będzie mogła poznać trochę terenów poza obozem. O ile wcześniej ich nie przerabiała na treningach. Ciekaw był, czy już tutaj była, czy też jest to jej pierwszy raz. Fajnie by było, gdyby udało mu się zrobić coś niepowtarzalnego, bo wtedy by na pewno jeszcze bardziej zaimponował terminatorce.
- Tereny klanu nie są zbyt siekawe, dużo fajniej jest poza nimi! Ale żeby nie było, to jest klan, do którego należę i go nie opuszczę! - powiedział na dobry początek, uśmiechając się szerzej. Zastanawiał się, jak ten cały spacer się rozwinie, może jednak bura skusi się na złamanie tego dziwnego zakazu, który nadała jej matka. W końcu, Ciemna Toń nie mogła być w paru miejscach na raz.
- A umiesz? - zapytął z cichym chichotem, patrząc podekscytowany na mordkę dobrej znajomej. Być może mogła na naukach przerabiać teorię, a teraz by spróbowali coś zrobić. No i zawsze mogli bez żadnego wstępu teoretycznego zobaczyć, czy by im się udało coś złapać. To byłaby super przygoda! Dąb niezbyt lubił się moczyć, pewno Kąsająca Łapa również, ale zawsze można było spróbować. A może czegoś się nauczą?
- Jakbyś obeszła jezioro i poszła dalej, doszłabyś do Czarnego Ogona. To taka naprawdę płytka rzeczka, gdzie woda sięga si może do brzucha i na spokojnie można przejść i nie szukać specjalnego przejśsia. Ale można przejść na przykład przez Kładkę, dzięki czemu nie będziesz musiała moczyć łap! A za nim są tereny niczyje, głównie to tam siąg dalszy lasu jest, ale w nim jest dużo różnych, siekawych rzeczy. Na przykład, raz widziałem takie kamienne pazury, co się unosiły z ziemi, przerażające trochę, ale były super! - zaczął opowiadać o dalszej części terenów, bo skoro nie może zabrać tam burej, to chociaż opowie. Spojrzał kątem oka na jej oblicze, bo przeniósł wzrok najpierw na jezioro, a potem na dalsze tereny, które skrywały niezwykłe tajemnice.
- Tereny klanu nie są zbyt siekawe, dużo fajniej jest poza nimi! Ale żeby nie było, to jest klan, do którego należę i go nie opuszczę! - powiedział na dobry początek, uśmiechając się szerzej. Zastanawiał się, jak ten cały spacer się rozwinie, może jednak bura skusi się na złamanie tego dziwnego zakazu, który nadała jej matka. W końcu, Ciemna Toń nie mogła być w paru miejscach na raz.
- A umiesz? - zapytął z cichym chichotem, patrząc podekscytowany na mordkę dobrej znajomej. Być może mogła na naukach przerabiać teorię, a teraz by spróbowali coś zrobić. No i zawsze mogli bez żadnego wstępu teoretycznego zobaczyć, czy by im się udało coś złapać. To byłaby super przygoda! Dąb niezbyt lubił się moczyć, pewno Kąsająca Łapa również, ale zawsze można było spróbować. A może czegoś się nauczą?
- Jakbyś obeszła jezioro i poszła dalej, doszłabyś do Czarnego Ogona. To taka naprawdę płytka rzeczka, gdzie woda sięga si może do brzucha i na spokojnie można przejść i nie szukać specjalnego przejśsia. Ale można przejść na przykład przez Kładkę, dzięki czemu nie będziesz musiała moczyć łap! A za nim są tereny niczyje, głównie to tam siąg dalszy lasu jest, ale w nim jest dużo różnych, siekawych rzeczy. Na przykład, raz widziałem takie kamienne pazury, co się unosiły z ziemi, przerażające trochę, ale były super! - zaczął opowiadać o dalszej części terenów, bo skoro nie może zabrać tam burej, to chociaż opowie. Spojrzał kątem oka na jej oblicze, bo przeniósł wzrok najpierw na jezioro, a potem na dalsze tereny, które skrywały niezwykłe tajemnice.
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W