10.11.2019 00:16
Widać Obłoczek była w gorącej wodzie kąpana. Ledwie wyszli z obozu i przeszli parę kroków, ona już przeżywała to, że nie zaczęli. Wręcz wybornie. Kotka miała więc do nauki dwie rzeczy, jeśli chciała skończyć trening pod okiem Wschoda - nauczyć się być na czas i wykazać się cierpliwością. To drugie mogła już powoli przyswajać, bo rudemu wojownikowi raczej nie spieszyło się z pokazywaniem technik walki. Może następnym razem, gdy będzie już bardziej sprawny. Poza tym poza walką było jeszcze wiele innych rzeczy, których Obłoczna musiała się nauczyć. Nie samą walką wojownik żyje, choć czasem ciężko w to uwierzyć.
Skinął głową, słysząc, co wie biała kotka. A więc praktycznie nic. Cud, że znała chociaż imię Czerwii, ale któż go nie znał.
- A medyk jak się nazywa? - zapytał. Przecież tyle księżyców spędziła w jego towarzystwie, to musiała wiedzieć. O zastępcę już nie pytał, bo szczerze nie pamiętał, czy biała była na ceremonii zmiany zastępcy, a jeśli nie to mogło jej to umknąć.
Podniósł wyżej głowę, słysząc pytanie kotki. Oto chwila, w której mógł się wykazać, opowiedzieć historię zdobycia tej pamiątki, tej swoistej ozdoby jego ciała, która przypominała, że nie zlękł się w obliczu zagrożenia, tylko stanął z nim pyskiem w pysk i wygrał.
- Cóż, byłem na polowaniu. - zaczął nonszalanckim tonem, jakby opowiadał o zwykłym wypadzie, jednak dało się poznać, że to będzie coś ciekawszego, bo jego oczy błyszczały. - Polowałem w Ptasich Krzewach i sprawnie mi szło, gdy usłyszałem trzepot ogromnych skrzydeł. Oczywiście poszedłem w tamtą stronę, a tam zobaczyłem ogromnego kruka, większego niż są zwykle! Musiałem go przepędzić z terytorium dla dobra klanu, więc rzuciłem się na niego, jednak on był szybki i najwyraźniej na mnie czekał. Poderwał się do lotu i rzucił się na mnie z dzikim wrzaskiem, by zostawić mi to. - Ruszył rannym barkiem. Rana jeszcze była świeża, jednak pobolewała tylko czasami, co Wschód i tak ignorował. Poczekał uderzenie serca, po czym kontynuował opowieść. - Był z tego taki dumny, że chciał uciec, zwiewać niczym tchórz, jednak leciał zbyt nisko. Udało mi się go ściągnąć na ziemię i przytrzymać na niej, aż uleciało z niego ostatnie tchnienie. - poruszył wąsami. To był jego żywioł, opowiadanie o bohaterstwie, jakiego się podjął dla dobra klanu.
Skinął głową, słysząc, co wie biała kotka. A więc praktycznie nic. Cud, że znała chociaż imię Czerwii, ale któż go nie znał.
- A medyk jak się nazywa? - zapytał. Przecież tyle księżyców spędziła w jego towarzystwie, to musiała wiedzieć. O zastępcę już nie pytał, bo szczerze nie pamiętał, czy biała była na ceremonii zmiany zastępcy, a jeśli nie to mogło jej to umknąć.
Podniósł wyżej głowę, słysząc pytanie kotki. Oto chwila, w której mógł się wykazać, opowiedzieć historię zdobycia tej pamiątki, tej swoistej ozdoby jego ciała, która przypominała, że nie zlękł się w obliczu zagrożenia, tylko stanął z nim pyskiem w pysk i wygrał.
- Cóż, byłem na polowaniu. - zaczął nonszalanckim tonem, jakby opowiadał o zwykłym wypadzie, jednak dało się poznać, że to będzie coś ciekawszego, bo jego oczy błyszczały. - Polowałem w Ptasich Krzewach i sprawnie mi szło, gdy usłyszałem trzepot ogromnych skrzydeł. Oczywiście poszedłem w tamtą stronę, a tam zobaczyłem ogromnego kruka, większego niż są zwykle! Musiałem go przepędzić z terytorium dla dobra klanu, więc rzuciłem się na niego, jednak on był szybki i najwyraźniej na mnie czekał. Poderwał się do lotu i rzucił się na mnie z dzikim wrzaskiem, by zostawić mi to. - Ruszył rannym barkiem. Rana jeszcze była świeża, jednak pobolewała tylko czasami, co Wschód i tak ignorował. Poczekał uderzenie serca, po czym kontynuował opowieść. - Był z tego taki dumny, że chciał uciec, zwiewać niczym tchórz, jednak leciał zbyt nisko. Udało mi się go ściągnąć na ziemię i przytrzymać na niej, aż uleciało z niego ostatnie tchnienie. - poruszył wąsami. To był jego żywioł, opowiadanie o bohaterstwie, jakiego się podjął dla dobra klanu.

You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
![[Obrazek: DgZvN1E.png]](https://i.imgur.com/DgZvN1E.png)
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W