11.11.2019 22:33
No i w punkt. Obłoczek chociaż tym sie mogła wykazać, że pamiętała imię kota, który się nią opiekował ostatnie księżyce. Wschód skinął głową, słysząc poprawnie nazwanego medyka.
- Zastępczynią jest od niedawna Ćmi Zmierzch, wcześniej była nią Ognistopręga, ale przeszła do legowiska starszych. - poinformował białą, ażeby od razu zamknąć sprawę władzy w Rzece.
Oczywiście podniósł wysoko łeb i wypiął pierś, słysząc o byciu odważnym i silnym. Tak, tak, to był akt męstwa, zmierzyć się z krukiem i wyjść z tego z taką ranką, podczas gdy ptaszydło wąchało kwiatki od spodu. W sumie rudy wojownik poniósł stosunkowo niewielką cenę za tą walkę, na przykład porównując to z Mknącą Łapą. Ale i tak komplementy zawsze mile widziane!
- Po prostu zrobiłem to, co powinien zrobić wojownik. - powiedział, niby skromnie, jednak widać było że humor mu się poprawił. - Oczywiście że byłem, zaraz po walce Księżycowy Pył mnie opatrzył, trochę odpocząłem, a teraz po prostu musi się to zaleczyć. - swobodny ton wskazywał na to, że raczej Wschód jest spokojny o to, nie będzie ajajować jaki to on nie jest biedny i ranny. Raczej to było jego ozdobą, pokazaniem, że potrafi poświęcić się dla klanu.
Cóż, tego dnia raczej nic więcej ponad gadanie i chodzenie robić nie będą, chociaż plany mogą jeszcze ulec zmianie! Na razie jednak Wschód przystanął, bo dotarli do pierwszego miejsca, jakie sobie zaplanował rudzielec.
- To jest Koci Grzbiet, miejsce treningowe. To właśnie tutaj będziemy spotykać się od następnego razu. - miauknął i spojrzał na terminatorkę, po czym lekkim ruchem łba zachęcił ją do obejrzenia i zbadania terenu, jeśli chciała. Dopiero jak się naogląda, ruszą dalej.
- Zastępczynią jest od niedawna Ćmi Zmierzch, wcześniej była nią Ognistopręga, ale przeszła do legowiska starszych. - poinformował białą, ażeby od razu zamknąć sprawę władzy w Rzece.
Oczywiście podniósł wysoko łeb i wypiął pierś, słysząc o byciu odważnym i silnym. Tak, tak, to był akt męstwa, zmierzyć się z krukiem i wyjść z tego z taką ranką, podczas gdy ptaszydło wąchało kwiatki od spodu. W sumie rudy wojownik poniósł stosunkowo niewielką cenę za tą walkę, na przykład porównując to z Mknącą Łapą. Ale i tak komplementy zawsze mile widziane!
- Po prostu zrobiłem to, co powinien zrobić wojownik. - powiedział, niby skromnie, jednak widać było że humor mu się poprawił. - Oczywiście że byłem, zaraz po walce Księżycowy Pył mnie opatrzył, trochę odpocząłem, a teraz po prostu musi się to zaleczyć. - swobodny ton wskazywał na to, że raczej Wschód jest spokojny o to, nie będzie ajajować jaki to on nie jest biedny i ranny. Raczej to było jego ozdobą, pokazaniem, że potrafi poświęcić się dla klanu.
Cóż, tego dnia raczej nic więcej ponad gadanie i chodzenie robić nie będą, chociaż plany mogą jeszcze ulec zmianie! Na razie jednak Wschód przystanął, bo dotarli do pierwszego miejsca, jakie sobie zaplanował rudzielec.
- To jest Koci Grzbiet, miejsce treningowe. To właśnie tutaj będziemy spotykać się od następnego razu. - miauknął i spojrzał na terminatorkę, po czym lekkim ruchem łba zachęcił ją do obejrzenia i zbadania terenu, jeśli chciała. Dopiero jak się naogląda, ruszą dalej.

You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
![[Obrazek: DgZvN1E.png]](https://i.imgur.com/DgZvN1E.png)
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W