23.11.2019 15:24
Oj, chyba Wydmowej nie spodobało się pogodne usposobienie naszej kremówki, jako że od razu przeszła do konkretów. Taka odpowiedź wycisnęła nieco koloru z uśmiechu Żądełka, która niepewnie przełknęła ślinę, w pierwszym momencie nieco zbita z tropu. Zdecydowanie nie była przyzwyczajona do takich reakcji na swoją osobę, zwłaszcza że na te negatywne właściwie w ogóle nie zwracała uwagi. Dopiero teraz, patrząc prosto w oczy takiego kogoś odczuła mieszaninę konfuzji, urażenia i wreszcie głębokiego niezadowolenia. To ostatnie o mały włos nie sprawiło, iż zapomniała o swoim uwłaczającym położeniu. Ponieważ jednak do czegoś takiego na szczęście nie doszło, postanowiła ugryźć się na razie w język.
- No właśnie na tym polega problem, że nie mam - co prawda parsknęła śmiechem, ale zaraz po tym spuściła chwilowo wzrok. - Nie dostanie mi się od Czerwonej Gwiazdy, prawda? W gruncie rzeczy to był tylko jeden wschód słońca... - podniosła się na cztery łapy, czując stopniowo coraz większe skrępowanie pod spojrzeniem zielonych ślepi, zupełnie jakby dostawała właśnie reprymendę od matki, której - nawiasem mówiąc - nigdy dobrze nie poznała.
- Dobrze, opowiem... - mruknęła, dogłębnie analizując grunt pod swoimi łapami, starając się jednocześnie dorównać Wydmie kroku. Mówiła niechętnie, ale w ostateczności rudowłosa mogła dowiedzieć się o spotkaniu z lisem, ucieczce terminatorki, a także o większości jej niemiłych wrażeń z ostatniej nocy oraz paru godzin przed dotarciem pod granice Klanu. W tym czasie patrol z Żadełkiem prawdopodobnie zdążył wejść daleko w trzewia rzecznych terenów i młoda kotka mogła już ze wszystkich sił chłonąć miły zapach domu, który pozwolił jej się rozluźnić mimo zmęczenia i głodu.
[z/t]??
- No właśnie na tym polega problem, że nie mam - co prawda parsknęła śmiechem, ale zaraz po tym spuściła chwilowo wzrok. - Nie dostanie mi się od Czerwonej Gwiazdy, prawda? W gruncie rzeczy to był tylko jeden wschód słońca... - podniosła się na cztery łapy, czując stopniowo coraz większe skrępowanie pod spojrzeniem zielonych ślepi, zupełnie jakby dostawała właśnie reprymendę od matki, której - nawiasem mówiąc - nigdy dobrze nie poznała.
- Dobrze, opowiem... - mruknęła, dogłębnie analizując grunt pod swoimi łapami, starając się jednocześnie dorównać Wydmie kroku. Mówiła niechętnie, ale w ostateczności rudowłosa mogła dowiedzieć się o spotkaniu z lisem, ucieczce terminatorki, a także o większości jej niemiłych wrażeń z ostatniej nocy oraz paru godzin przed dotarciem pod granice Klanu. W tym czasie patrol z Żadełkiem prawdopodobnie zdążył wejść daleko w trzewia rzecznych terenów i młoda kotka mogła już ze wszystkich sił chłonąć miły zapach domu, który pozwolił jej się rozluźnić mimo zmęczenia i głodu.
[z/t]??
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: d837sa9-6df069e1-c681-4249-9bbf-76074dbe...OouRGMuuFQ]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/2819d491-8365-406a-8220-a4f7a01b30ea/d837sa9-6df069e1-c681-4249-9bbf-76074dbee4d3.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcLzI4MTlkNDkxLTgzNjUtNDA2YS04MjIwLWE0ZjdhMDFiMzBlYVwvZDgzN3NhOS02ZGYwNjllMS1jNjgxLTQyNDktOWJiZi03NjA3NGRiZWU0ZDMucG5nIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.pCZlL-Wrx_z2hIcpvjardWXPPQziZNIW4OouRGMuuFQ)