24.11.2019 13:32
Pokiwał głową na informacje od wojowniczki i wspiął się na palce, tak dla rozciągnięcia. Nie siedzieli długo, jednak zimno zdążyło wgryźć się w ciało kocurka, w końcu byli poza obozem już sporą ilość czasu.
x— Tak jest, Śliwkowa Pestko! — miauknął radośnie, odwracając głowę od wody w rzece. Pierwszy raz widział ją z tak bliska, była... niesamowita! Srocza Łapa nie umiał jej opisać, jednak wprawiała go w zdumieni i zachwyt. Że też coś takiego w ogóle mogło istnieć! Po słowach mentorki, starał się jednak na niej nie skupiać, a poświęcić uwagę drodze do obozu. W końcu takie było polecenie! Ciekawe, kiedy będzie uczył się łapać ryby albo pływać. Słyszał, ze tylko Rzeczniacy to potrafili, zatem jak najprędzej chciał posiąść tak ciekawe i unikalne zdolności! Chociaż pływanie, teraz? Kiedy było tak zimno? Zapewne zostawią to na cieplejszy dzień lub na sam koniec, kiedy minie pora nagich drzew. Wtedy nie złapie żadnej choroby!
Droga rzeczywiście była o wiele krótsza, nim łaciaty się spostrzegł, stali przed obozem, przeciskając się przez jałowiec. Uniósł ogon, widząc znajomy pyszczek matki i uśmiechnął się do niej szeroko. Będzie miał tyle do opowiadania! Przed popędzeniem do białej kotki powstrzymał go jednak głos Śliwkowej Pestki, przydzielającej mu OBOWIĄZKI! Takie prawdziwe, terminatorskie!
x— Dobrze, Śliwkowa Pestko! Każdy będzie najedzony! — zawołał wesoło, zmierzając do stosu zdobyczy, po zwierzynę potrzebną do zadania. No, czyli porozmawia z mamą trochę później!
x— Tak jest, Śliwkowa Pestko! — miauknął radośnie, odwracając głowę od wody w rzece. Pierwszy raz widział ją z tak bliska, była... niesamowita! Srocza Łapa nie umiał jej opisać, jednak wprawiała go w zdumieni i zachwyt. Że też coś takiego w ogóle mogło istnieć! Po słowach mentorki, starał się jednak na niej nie skupiać, a poświęcić uwagę drodze do obozu. W końcu takie było polecenie! Ciekawe, kiedy będzie uczył się łapać ryby albo pływać. Słyszał, ze tylko Rzeczniacy to potrafili, zatem jak najprędzej chciał posiąść tak ciekawe i unikalne zdolności! Chociaż pływanie, teraz? Kiedy było tak zimno? Zapewne zostawią to na cieplejszy dzień lub na sam koniec, kiedy minie pora nagich drzew. Wtedy nie złapie żadnej choroby!
Droga rzeczywiście była o wiele krótsza, nim łaciaty się spostrzegł, stali przed obozem, przeciskając się przez jałowiec. Uniósł ogon, widząc znajomy pyszczek matki i uśmiechnął się do niej szeroko. Będzie miał tyle do opowiadania! Przed popędzeniem do białej kotki powstrzymał go jednak głos Śliwkowej Pestki, przydzielającej mu OBOWIĄZKI! Takie prawdziwe, terminatorskie!
x— Dobrze, Śliwkowa Pestko! Każdy będzie najedzony! — zawołał wesoło, zmierzając do stosu zdobyczy, po zwierzynę potrzebną do zadania. No, czyli porozmawia z mamą trochę później!
__________
Przeciągnął się i zmierzył zaspanym wzrokiem obóz. Wstawanie rano było... zaskakująco ciężkie po tak wyczerpującym dniu. Świeżo po powrocie z treningu nie odczuwał zmęczenia, jednak wieczorem, gdy kładł się spać? Zdecydowanie, nawet trochę bolały go łapy po tym całym bieganiu! Nie miał zamiaru jednak narzekać, cieszył się możliwością nowych doznań i nauki, dlatego w umówionym miejscu stawił się trochę przed czasem, wyszykowany i pełen na kolejny intensywny dzień, z ogromem entuzjazmu ukrytym pod cienką warstwą klejących się oczu. Przylizał trochę futerko na piersi i cicho wyczekiwał Śliwkowej Pestki.
✖ ✖ ✖
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W