#13
*fart noises*

- W takim razie dowiedz się, jak brzmią - odparł lekko i wzruszył nonszalancko barkami. Do tej pory zadowoliła go swoją wiedzą i umiejętnością zdobywania informacji. Czas więc, by pokazała się z jak najlepszej strony i udowodniła, że stać ją na coś więcej niż najbardziej podstawowe informacje, które posiadały czteroksiężycowe kocięta. Nie byli tu po to, by klepać regułki i uczyć się wszystkiego na pamięć, a po to, by Pąk sama była w stanie określić, co jest dla niej ważne i szlifować to, co było jej faktyczne potrzebne w życiu. W sytuacji kryzysowej nie obroni się znajomością przywódców w pozostałych klanach, a kodeks nie zaspokoi głodu.
Przeszedł wraz z nią wzdłuż granicy z klanem gromu, jednak nie mówił już o niczym konkretnym, co byłoby obowiązkowym materiałem do przerobienia na treningu. Pierwsze dni chciał poświęcić na pokazaniu jej terenów, które należały do klanu. Za Martwymi Pniami odbili w lewo i przedostali się przez Trzcinowy Bród na drugą stronę rzeki, powracając w okolice obozu.

***
Minęło... sporo czasu. Więcej, niż pierwotnie planował. Był pochłonięty innymi sprawami, ale również i Pąk nie spieszyło się widocznie do kontynuowania treningu, skoro nie spędziła ostatnich księżyców na rozpowiadaniu na prawo i lewo jak koszmarnego ma mistrza, tak w przeciwieństwie do swojej czarno-białej siostry. Cóż, Głóg miał zdecydowanie więcej szczęścia niż rozumu gdy przychodziło co do czego. Niemniej dobiegł już kres laby Bratkowej Łapy, gdyż jej ojciec odnalazł ją i rzucił swobodnie, że będzie na nią czekał w porze górowania słońca przy Bażancim Gnieździe. Ufał, że nie przespała ostatnich księżyców i orientowała się w topografii ziem, na których się urodziła. Sam natomiast leżał na jednej z wyższych gałęzi Czterech Dębów od dłuższego już czasu. Spod na wpół przymrużonych powiek obserwował okolicę i czekał; możliwe, że Bratkowa Łapa nawet go nie dostrzeże, jeżeli nie skupi się na rozglądaniu wokół siebie i będzie oczekiwała, że stawi się dokładnie tam, gdzie się z nią umówił.
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
LVL 5 75 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W