#1
Obiecała zająć się treningiem Mewy. Przejęła terminatora po kotce, która stała za śmiercią jej córki. Po kotce, na której nie dokonała się zemsta. Miała za terminatora syna swojej siostry z miotu, jedynego rodzeństwa, jakie jej zostało. A Kukułka przecież była mistrzynią Nurt, gdy ta umarła. Czy ją winiła? Nie. Po prostu zastanawiała się, czy teraz jej podopieczny nie zginie w podobnych okolicznościach, skoro historia Kos i Kuku nakładały się w pewnych momentach.
Czarna kotka dopuszczała do siebie ostatnio wiele ciemnych, zimnych, czasem wręcz cynicznych myśli, nawet nie starając się ich odganiać. Brak upragnionej zemsty zadziałał na nią nawet gorzej niż śmierć Mknącej, brak zemsty, brak jakiegoś celu nie pozwolił jej na zdrowe przetrawienie żałoby.
Gdy znalazła Mewę, nie odzywała się, po prostu dała mu znać, że ma za nią iść. Nie towarzyszył jej uśmiech, nie truchtała z energią. Szła, sunąc łapa za łapą, roztaczając wokół siebie aurę żałobnej elegancji. Wyszli z obozu, skierowali się w stronę łęg. Tych Łęg.
- Co już umiesz, Mewo - zapytała miarowym tonem, w którym niewyczuwalne było pytanie. Węszyła lekko, jakby chciała znów złapać trop, jakby chciała znów ruszyć na łowy. Albo jakby miała za chwilę się rozpłakać.
✮x✮x✮
you knowxi leftxi flew the nest
andxyou knowxi won't be alone
and in my chest you know me best
AND YOU KNOW I'LL BE BACK HOME
LVL 5 165 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W