#46
Larwa po tym jak wszystko powiedziała, ponownie wróciła do dawnego oddechu, tonu, chodu. Uspokoiła się, tak jak nie umiał nikt inny. Odpędziła od siebie wszystko co mogło zaśmiecić jej mózg, i sprawić iż poczuje coś więcej niż przyćmione uczucie braku satysfakcji. Nawet z Czermieniem u boku czegoś jej brakowało. Z czasem to coś wyjadło jej środek, pozostawiając zajadliwą nicość gdzieś w sercu. W brew pozorom nie czuła by zżerała ją czarna dziura- raczej można by powiedzieć że sama w nią wskoczyła.
Odwróciła wzrok od nauczycielki gdy tamtej wyraźnie zbierało się na łzy- Bardzo dobrym krokiem z jej strony była próba ukrycia ich, niestety zawaliła skuteczność.
Nie będzie jej tego wytykać, to źle by się na niej odbiło. Musi dbać o opinię i bronić ją ze wszystkich sił jakie posiada. To było jedyną rzeczą jaką sobie przysięgła.
Jedyna rzecz o jaką chce walczyć.
Gdyby wygnanie Czermienia miało by zapewnić jej dobrą opinię bez wyrzutów sumienia by to zrobiła. Teraz jednak czuła delikatne poczucie straty.
Kiedyś się zagoi.
-Byłoby nap`awdę dobze gdyby w`ócili.- przyznała z już zwyczajnym typowym chłodem w głosie. Wyczekiwała dzisiaj efektywnego treningu, Nie samego obchodu reszty granic a dodatkowej nauki walki, na tyle udanej na ile jej się uda. Szła spacerkiem w odległości lisa od boku Słonecznik, co i tak było progresem. Zwykle była o wiele mocniej oddalona.
Larwa zawsze zdawała sobie sprawę z tego co się z nią dzieje, teraz nie było inaczej. Wierzyła iż po prostu coś w jej głowie przechyliło się w złą stronę i tyle, nic wielkiego.
- Czy mozemy na początku omówić walkę w teo`ii idąc a potem pzejść do p`aktyki? Na p`awdę nie chce tego odkładać, a dobze by było szybko to nad`obić.- mruknęła po chwili milczenia,która na chwilę zagęstniła atmosferę tak bardzo że można by rozszarpać ją pazurami.
LVL 1 75 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W