01.02.2020 00:54
Pokiwała głową. Dokładnie o to jej chodziło, kocięta, partner, te sprawy. Chociaż szczerze powiedziawszy, Niedźwiadkę akurat te rzeczy obchodziły najmniej. Kocięta? Fu. Partner? EW. Jakiekolwiek zobowiązania poza byciem wojowniczką? Nuda, pfft, a w dodatku nic potrzebnego. Żałosne. Tak czy inaczej było to jednak ograniczanie WOLNOŚCI, a ktoś taki jak Niedźwiedzi Kieł tego zdzierżyć nie mógł. Prędzej by sobie pewnie dała łapy uciąć, niż dała się mianować terminatorem medyka, hatfu. No, w tej chwili przynajmniej, bo kiedyś kręcił ją tylko i wyłącznie prestiż. Aż się w duchu zaśmiała na wspomnienie tego całego "BĘDĘ PRZYWÓDCĄ, NIKT MNIE NIE ZATRZYMA". Czereśnia faktycznie przypominała ją z młodości, a więc bardzo dobrze. Oto potencjał na PRAWDZIWEGO wojownika, a nie jakąś tam Wysoką Jąkałę czy innego Czarnego Tchórza. Uśmiechnęła się, słysząc entuzjazm młodej, który zaraz miała jeszcze podburzyć, wygłaszając jakże piękną i płomienną mowę.
– Dobrra, zanim zaczniemy, niektórrre sprrawy muszą być jasne. Bo wiesz, trrenujesz ZE MNĄ, a nie z jakimś byle wojownikiem – powiedziała i mrugnęła do niej porozumiewawczo. – Więc terrraz słuchaj mnie uważnie. Trrening ze mną ma pięć zasad. Pierrrwsza: zawsze słuchasz moich poleceń. Jako twój mistrz jestem za ciebie odpowiedzialna, więc oszczędzisz tym kłopotów i sobie, i mnie. Nie ma łamania zasad i ignorrrowania mnie. Nie mam wymagań, którrrych nie będziesz w stanie spełnić, więc nie będziemy się bawić w podchody. Przychodzisz też zawsze o umówionej porze i w umówionym miejscu. Jeśli się spóźnisz, może pójdę sobie na trrening sama. Ale mam nadzieję, że z tobą rrraczej nie muszę się o to marrrtwić, prrawda? – mruknęła całkiem jak na siebie przyjaźnie, bo Czereśnia miała u niej Złotą Gwiazdkę Quality Dziecka i specjalne przywileje, więc pokładała w niej duże nadzieje. – Zasada drruga: nie tolerrruję tchórzostwa. Nie ma uciekania od odpowiedzialności, jeśli coś przeskrrobiesz. Nie ma wycofywania się z zadań na trreningu, bo dostosowuję go do terrrminatorrra i jeśli terrrminatorrr nie potrrafi sobie porrradzić z prrostymi poleceniami TRRENINGOWYMI, gdzie mistrz dba o bezpieczeństwo, a ten trzęsie się jak byle mysz przed swoją śmierrrcią, to nie wiem, co w ogóle chce rrrobić jako wojownik. Tak samo jak nie będę przyzwalała na oszustwo. Dobrre kłamstwo potrrafi urrratować skórrrę, dobrre imię lub honorrr, a przy tym nie być nawet szczególnie szkodliwe, ale na trreningu kłamstwa szkodzą tylko i wyłącznie tobie. Ale z tym też rraczej nie będzie prroblemów, prrawda? Wydaje mi się, że jesteś ponadto – Bo w końcu to była CZEREŚNIA, a nie jakiś byle kto, pft. Dziecko Świetlik, jej siostrzenica i materiał na dobrego wojownika. – ]Trzecia zasada: szlajanie się poza obozem jest fajne, a ja nie mam zamiarrru ogrraniczać twojej wolności, ale nawet sobie nie myśl o wychodzeniu w pojedynkę, przynajmniej dopóki nie nauczysz się walczyć i ci nie pozwolę. Sama to możesz sobie wyjść co najwyżej do Kociego Grzbietu, nie dalej, bo tam będziemy się spotykać, ale poza tym wyłaź z jakimś wojownikiem albo chociaż innym terrrminatorrrem, najlepiej takim, którrry umie walczyć. I zawsze, niezależnie z kim jesteś, uważaj blisko grranic. To nie kwestia tego, że ci nie ufam, ale mieliśmy w klanie za dużo głupich śmierrrci. Musisz na siebie uważać. – O dziwo w ostatnim zdaniu Czereśnia mogła wyczuć nawet odrobinę troski. Cóż za nietypowy przypadek. – Czwarrrta zasada: myślisz sama. Jeśli mam pytanie, oczekuję odpowiedzi. Zazwyczaj nie będę wymagała gotowych rrozwiązań, a zwykłego używania głowy. Nie będę ci podsuwać wszystkiego pod nos. W przyszłości nikt za ciebie myślał nie będzie. Czasu na odpowiedź zawsze masz tyle, dopóki nie strracę cierrrpliwości, a potrrafię być barrrdzo cierrrpliwa. Skorrro już mowa o myśleniu, masz prrawo mieć własne, odmienne zdanie na temat pewnych rzeczy niż ja i masz prrawo je wyrrrażać, ale nie będę tolerrrować myślenia, którrre może później sprrowadzić kłopoty na klan. Chociaż... Świetlik na pewno wychowała cię dobrze. – Ale Niedźwiadka musiała mieć PEWNOŚĆ. Nie wypuści spod swoich skrzydeł ŻADNYCH wybrakowanych okazów. – Wrreszcie zasada piąta, ostatnia i najważniejsza: zawsze przedstawiaj się jako Terrrminatorrrka Najlepszej Wojowniczki Klanu Rzeki, Niedźwiedziego Kła. – Wypowiedziała te słowa z wielką powagą, ale kiedy tylko zamilkła, prawie natychmiast parsknęła głośnym śmiechem. – Ha, żarrrtowałam. W którrrymś momencie zrrobiłoby się sztucznie i żenująco. Ostatnia zasada jest taka, że na trreningu stawiamy na jakość, nie na szybkość. Kiedyś chciałam być mianowania jako pierrrwsza z rrodzeństwa. Nie udało się, ale nie żałuję, skorrro pierrrwszymi wojownikami byli obecnie nasz nieszczęsny matek Trzaskający Mrróz czy Śliwkowa Pestka. Nie zrrozum mnie źle, lubię Śliwkę, ale często jest MIĘKKA. Klan Rzeki miał już wystarrrczająco dużo wojowników, którzy się na to NIE NADAWALI. Zdrrajców albo durrrniów, którzy sobie nie rrradzą. Nie jesteś terrrminatorrrką Wysokiej Jąkały czy jakiegoś innego kota, którrry boi się własnego cienia, a MOJĄ, więc masz się zachowywać jak MÓJ terrrminatorrr. Zrresztą, ty akurrrat na pewno nie będziesz mieć z tym prroblemu. No i w sumie to... wiem, że kończenie trreningu szybko jest fajne, więc zrrobię wszystko, żebyś skończyła trrening jak najszybciej, ale pamiętaj, że ma ci zależeć na tym, żeby być DOBRRYM WOJOWNIKIEM, zamiast bawić się w wyścig do mianowania. – Koniec wywodu. Tak naprawdę przy Czereśni wcale nie musiała mówić połowy tych rzeczy, ale hej, robiła to też dla własnej rozrywki! – Pytania? Jeśli wszystko jasne, to bez ociągania możesz mi wymienić wszystkie rrrangi i ich obowiązki, jakie pamiętasz z naszego spacerrrku – poleciła. Pierwsze zadanie bojowe, chyba że kotka miała coś jeszcze do dodania.
– Dobrra, zanim zaczniemy, niektórrre sprrawy muszą być jasne. Bo wiesz, trrenujesz ZE MNĄ, a nie z jakimś byle wojownikiem – powiedziała i mrugnęła do niej porozumiewawczo. – Więc terrraz słuchaj mnie uważnie. Trrening ze mną ma pięć zasad. Pierrrwsza: zawsze słuchasz moich poleceń. Jako twój mistrz jestem za ciebie odpowiedzialna, więc oszczędzisz tym kłopotów i sobie, i mnie. Nie ma łamania zasad i ignorrrowania mnie. Nie mam wymagań, którrrych nie będziesz w stanie spełnić, więc nie będziemy się bawić w podchody. Przychodzisz też zawsze o umówionej porze i w umówionym miejscu. Jeśli się spóźnisz, może pójdę sobie na trrening sama. Ale mam nadzieję, że z tobą rrraczej nie muszę się o to marrrtwić, prrawda? – mruknęła całkiem jak na siebie przyjaźnie, bo Czereśnia miała u niej Złotą Gwiazdkę Quality Dziecka i specjalne przywileje, więc pokładała w niej duże nadzieje. – Zasada drruga: nie tolerrruję tchórzostwa. Nie ma uciekania od odpowiedzialności, jeśli coś przeskrrobiesz. Nie ma wycofywania się z zadań na trreningu, bo dostosowuję go do terrrminatorrra i jeśli terrrminatorrr nie potrrafi sobie porrradzić z prrostymi poleceniami TRRENINGOWYMI, gdzie mistrz dba o bezpieczeństwo, a ten trzęsie się jak byle mysz przed swoją śmierrrcią, to nie wiem, co w ogóle chce rrrobić jako wojownik. Tak samo jak nie będę przyzwalała na oszustwo. Dobrre kłamstwo potrrafi urrratować skórrrę, dobrre imię lub honorrr, a przy tym nie być nawet szczególnie szkodliwe, ale na trreningu kłamstwa szkodzą tylko i wyłącznie tobie. Ale z tym też rraczej nie będzie prroblemów, prrawda? Wydaje mi się, że jesteś ponadto – Bo w końcu to była CZEREŚNIA, a nie jakiś byle kto, pft. Dziecko Świetlik, jej siostrzenica i materiał na dobrego wojownika. – ]Trzecia zasada: szlajanie się poza obozem jest fajne, a ja nie mam zamiarrru ogrraniczać twojej wolności, ale nawet sobie nie myśl o wychodzeniu w pojedynkę, przynajmniej dopóki nie nauczysz się walczyć i ci nie pozwolę. Sama to możesz sobie wyjść co najwyżej do Kociego Grzbietu, nie dalej, bo tam będziemy się spotykać, ale poza tym wyłaź z jakimś wojownikiem albo chociaż innym terrrminatorrrem, najlepiej takim, którrry umie walczyć. I zawsze, niezależnie z kim jesteś, uważaj blisko grranic. To nie kwestia tego, że ci nie ufam, ale mieliśmy w klanie za dużo głupich śmierrrci. Musisz na siebie uważać. – O dziwo w ostatnim zdaniu Czereśnia mogła wyczuć nawet odrobinę troski. Cóż za nietypowy przypadek. – Czwarrrta zasada: myślisz sama. Jeśli mam pytanie, oczekuję odpowiedzi. Zazwyczaj nie będę wymagała gotowych rrozwiązań, a zwykłego używania głowy. Nie będę ci podsuwać wszystkiego pod nos. W przyszłości nikt za ciebie myślał nie będzie. Czasu na odpowiedź zawsze masz tyle, dopóki nie strracę cierrrpliwości, a potrrafię być barrrdzo cierrrpliwa. Skorrro już mowa o myśleniu, masz prrawo mieć własne, odmienne zdanie na temat pewnych rzeczy niż ja i masz prrawo je wyrrrażać, ale nie będę tolerrrować myślenia, którrre może później sprrowadzić kłopoty na klan. Chociaż... Świetlik na pewno wychowała cię dobrze. – Ale Niedźwiadka musiała mieć PEWNOŚĆ. Nie wypuści spod swoich skrzydeł ŻADNYCH wybrakowanych okazów. – Wrreszcie zasada piąta, ostatnia i najważniejsza: zawsze przedstawiaj się jako Terrrminatorrrka Najlepszej Wojowniczki Klanu Rzeki, Niedźwiedziego Kła. – Wypowiedziała te słowa z wielką powagą, ale kiedy tylko zamilkła, prawie natychmiast parsknęła głośnym śmiechem. – Ha, żarrrtowałam. W którrrymś momencie zrrobiłoby się sztucznie i żenująco. Ostatnia zasada jest taka, że na trreningu stawiamy na jakość, nie na szybkość. Kiedyś chciałam być mianowania jako pierrrwsza z rrodzeństwa. Nie udało się, ale nie żałuję, skorrro pierrrwszymi wojownikami byli obecnie nasz nieszczęsny matek Trzaskający Mrróz czy Śliwkowa Pestka. Nie zrrozum mnie źle, lubię Śliwkę, ale często jest MIĘKKA. Klan Rzeki miał już wystarrrczająco dużo wojowników, którzy się na to NIE NADAWALI. Zdrrajców albo durrrniów, którzy sobie nie rrradzą. Nie jesteś terrrminatorrrką Wysokiej Jąkały czy jakiegoś innego kota, którrry boi się własnego cienia, a MOJĄ, więc masz się zachowywać jak MÓJ terrrminatorrr. Zrresztą, ty akurrrat na pewno nie będziesz mieć z tym prroblemu. No i w sumie to... wiem, że kończenie trreningu szybko jest fajne, więc zrrobię wszystko, żebyś skończyła trrening jak najszybciej, ale pamiętaj, że ma ci zależeć na tym, żeby być DOBRRYM WOJOWNIKIEM, zamiast bawić się w wyścig do mianowania. – Koniec wywodu. Tak naprawdę przy Czereśni wcale nie musiała mówić połowy tych rzeczy, ale hej, robiła to też dla własnej rozrywki! – Pytania? Jeśli wszystko jasne, to bez ociągania możesz mi wymienić wszystkie rrrangi i ich obowiązki, jakie pamiętasz z naszego spacerrrku – poleciła. Pierwsze zadanie bojowe, chyba że kotka miała coś jeszcze do dodania.
before I die, I'm gonna
see something through
![[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/97517470-48a5-483a-9288-e82cdb1cecd2/dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f93611cf.gif?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOiIsImlzcyI6InVybjphcHA6Iiwib2JqIjpbW3sicGF0aCI6IlwvZlwvOTc1MTc0NzAtNDhhNS00ODNhLTkyODgtZTgyY2RiMWNlY2QyXC9kYWMwNDA5LTcxMTkwNDJiLWY2NDgtNDM4MC1iOGMzLWRjYjNmOTM2MTFjZi5naWYifV1dLCJhdWQiOlsidXJuOnNlcnZpY2U6ZmlsZS5kb3dubG9hZCJdfQ.pwjN_Aq5SAOeBhaRCckEFgx5pRlHpIAaGrde8A2od4Q)
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
see something through
![[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/97517470-48a5-483a-9288-e82cdb1cecd2/dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f93611cf.gif?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOiIsImlzcyI6InVybjphcHA6Iiwib2JqIjpbW3sicGF0aCI6IlwvZlwvOTc1MTc0NzAtNDhhNS00ODNhLTkyODgtZTgyY2RiMWNlY2QyXC9kYWMwNDA5LTcxMTkwNDJiLWY2NDgtNDM4MC1iOGMzLWRjYjNmOTM2MTFjZi5naWYifV1dLCJhdWQiOlsidXJuOnNlcnZpY2U6ZmlsZS5kb3dubG9hZCJdfQ.pwjN_Aq5SAOeBhaRCckEFgx5pRlHpIAaGrde8A2od4Q)
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W