#34
xx - W porządku - przytaknęła na słowa Śliwkowej Pestki. Skoro wojowniczka uważała, że pamiętanie imion tych kotów było ważne, to Pajęcza Łapa postanowiła się postarać i jednak je zapamiętać, przynajmniej w miarę jej możliwości. Gdy po raz kolejny usłyszała imię Lśniącej Sadzawki wyobraziła sobie właśnie niewielką, czystą sadzawkę, która w nocy odbija światło księżyca. Stwierdziła, że może w ten sposób łatwiej jej przyjdzie to zapamiętać, gdy połączy to z jakimś skojarzeniem wizualnym.
Zastrzygła uszami na słowa mistrzyni, słuchając o jej bracie. Chyba go nie kojarzyła. Oczywiście, mogła kiedyś go zobaczyć w obozie, ale raczej nie była w stanie teraz powiązać wyglądu do imienia i rangi, zwłaszcza, że raczej unikała Chruśniaka. Nie przepadała za kociętami, więc nie chodziła tam, jeśli nie musiała.
xx - Śliwkowa Pestka powiedziała to tak, jakby to, że ktoś jest inny, świadczył o tym, że nie jest dobry - zauważyła. "Innym, ale dobrym", wbiło jej się w głowę. Nie "innym i dobrym". Ona, Pajęcza Łapa, też była inna. Mówiła inaczej, była inaczej wychowana, była inna, bo nie spędziła całego swojego życia w Klanie, była inna, bo żyła jako pieszczoch, była inna, bo do dzisiaj nosiła obrożę, była inna, bo nie radziła sobie z rozmową i relacjami z innymi kotami, była inna, bo nie czuła głębokich emocji, była inna, bo nie marzyła o zostaniu wojownikiem.
xx - Pajęcza Łapa rozumie te punkty. Nie trzeba ich dodatkowo objaśniać, można iść do Czterech Dębów - odpowiedziała córce Głogowego Cienia, nie patrząc na nią, a przed siebie.
LVL 4 105 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W