03.02.2020 21:31
Pływać? Gęste, dymne futro finalnie zjeżyło się wzdłuż grzbietu, pozorując reakcję obronną przeciw kąsającemu zimnu otoczenia. W rzeczywistości serce Wapienka zabiło szybciej, niespokojniej, przejęte wizją przyszłych lekcji. Przez chwilę w przepływie desperacji zażyczyła sobie, by skończyć cały trening jeszcze przed nadejściem Pory Nowych Liści... ale to oznaczałoby celowe ominięcie ważnego zagadnienia, jakim jest poruszanie się w wodzie. Cecha niemal unikalna dla ich Klanu. Czego się niby obawiała? Dyskomfortu? Czymże jest dyskomfort dla dorosłej kocicy? Przeziębienia? Jej brat zacznie wkrótce aspirować do tytułu najlepszego uzdrowiciela. Utonięcia? Jeśli będzie trzeba, zaryzykuje swoim życiem wielokrotnie podczas służby. Dla takiego celu przyszła na świat. Takim zapałem musiała się wykazać. Taką... słabość należało wyplewić, nie ważne, jak mocno zasychało jej właśnie w pyszczku.
- Oby nie próbowały przejąć Bobrowej Tamy w przyszłości. Wypędzanie ich nie brzmi jak coś łatwego... ale to konieczność. - odparła, nawet nie spodziewając się, że coś o tak trywialnej nazwie jak "bóbr" stanowi zagrożenie dla Wojowników.
Otrzymana pochwała rozluźniła ją nieco, skuteczniej odwiedzając od tłumionych wewnątrz zmartwień. Zawieszając wzrok na horyzoncie, zagryzła wargę w chwilowym namyśle.
- Podczas wspinaczki po drzewach i skałkach, dzięki ogonowi zawsze łatwiej złapać mi równowagę. Ale w walce... - okrągłe, baczne źrenice zwróciły się ku sylwetce mistrzyni. - ...bo można go odgryźć?
Pierwsza, nieco ułańska idea, jaką odważyła się powiedzieć na głos. Ciężko pozbawić kogoś całej łapy, lecz ogon, cieńszy i miększy od reszty kończyn, z pewnością łatwiej wyrwać, sprawiając przeciwnikowi olbrzymi ból. Zwłaszcza tym przeklętym bobrom.
- Oby nie próbowały przejąć Bobrowej Tamy w przyszłości. Wypędzanie ich nie brzmi jak coś łatwego... ale to konieczność. - odparła, nawet nie spodziewając się, że coś o tak trywialnej nazwie jak "bóbr" stanowi zagrożenie dla Wojowników.
Otrzymana pochwała rozluźniła ją nieco, skuteczniej odwiedzając od tłumionych wewnątrz zmartwień. Zawieszając wzrok na horyzoncie, zagryzła wargę w chwilowym namyśle.
- Podczas wspinaczki po drzewach i skałkach, dzięki ogonowi zawsze łatwiej złapać mi równowagę. Ale w walce... - okrągłe, baczne źrenice zwróciły się ku sylwetce mistrzyni. - ...bo można go odgryźć?
Pierwsza, nieco ułańska idea, jaką odważyła się powiedzieć na głos. Ciężko pozbawić kogoś całej łapy, lecz ogon, cieńszy i miększy od reszty kończyn, z pewnością łatwiej wyrwać, sprawiając przeciwnikowi olbrzymi ból. Zwłaszcza tym przeklętym bobrom.
✧✧✧
✧ be thou as chaste as ice, as pure as snow, thou shalt not escape calumny ✧
✧✧✧
✧ be thou as chaste as ice, as pure as snow, thou shalt not escape calumny ✧
✧✧✧
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W