#12
Dla kogo była zwykła, dla tego była zwykła. Gwiazdka zdawała sobie sprawę, że dla niektórych utrata ogona mogła być wyjątkowo uwłaczająca, a takie koty na pewno niechętnie o tym rozmawiały, traktując sprawę jako temat tabu. Dla Porywistego Wiatru mogło to nie być niczym trudnym, ale przecież sam tego nie przeszedł - to nie było jego własne doświadczenie. Szczerze mówiąc, jeśli już miałaby z kimś o tym rozmawiać, to z jego matką, Malinową Gwiazdą, a nie z rudym, któremu mogło się jedynie wydawać, że wie.
— Zdaję sobie z tego sprawę, Porywisty Wietrze. Zawilcowa Skórka pozwoliła mi wybierać tematy, które będziemy realizować, zgodnie z moimi potrzebami i właśnie Kodeks Wojownika był pierwszym z nich. Niemniej, większość zasad zdążyłam już poznać, a niedługo będę miała dwadzieścia księżyców i wolałabym najpierw nauczyć się walczyć oraz polować, zanim zacznę powtarzać wcześniejszy materrriał. Liczyłam na to, że i z tobą będę mogła wybrać interesujące mnie tematy, ale cóż, szkoda — odparła nieco ostrzej, choć nadal spokojnie, patrząc mu prosto w oczy. Przypomniało jej się, dlaczego kiedyś wydawał jej się taki stary. Syn Malinowej Gwiazdy miał duszę starszą może nawet i od swojej mamy, niestety. Brakowało mu jej elastyczności, dostosowania się do sytuacji i zrozumienia potrzeb swoich podopiecznych, a to skutecznie potrafiło zniechęcić i do nauki, i do siebie samego. W oczach srebrzystej wyglądało to tak, jakby liczył się tylko i wyłącznie on, a nie terminator, którego trening prowadził. Pozytywne uczucia, które zaczęły kiełkować jeszcze chwilę temu, rozeszły się po kościach, pozostawiając Gwieździstą Łapę z niesmakiem.
— Nie wolno polować na ziemiach innych klanów, ani naruszać granicy. Starrszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terrminatorrami i wojownikami. Terrminatorrom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarrmić starrszyznę — wyrecytowała zasady kodeksu bez ikry i werwy, która wcześniej była w jej głosie wyczuwalna. Zasady, o które prawdopodobnie mu chodziło. Nie wiedziała, czy czegoś jej brakuje, albo, jeśli tak, to czego, dlatego oczekiwała ze strony rudego wojownika jakiegoś podsumowania, bądź ewentualnego rozwinięcia. Poruszyła długimi, białymi wibrysami i ściągnęła pyszczek w wąską kreskę.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W