Mała, nie do końca udana kopia Byczej Łapy. Jego wzrost jest wybrakowany w porównaniu do innych kocurów. Jest najmniejszy ze swojego rodzeństwa. Masa ciała małej larwy nie jest ani za duża, ani za mała, jest idealnie średnia. Smukłą sylwetkę odziedziczył po matce, nie po ociężałym, masywnym ojcu. Z kocięcego pyska Kleszcza widać, iż będzie mieć delikatniejsze kształty w przeciwieństwie do Byczej Łapy. Jego jedyne podobieństwo do ojca tkwi w barwie futra. Długie, kremowo-srebrne, klasycznie pręgowane futro z białymi znaczeniami na pysku, piersi i brzuchu niemalże perfekcyjnie odwzorowywuje ojca.
Oczy o pięknej niebieskiej barwie takie już pozostaną, co odróżni go od Byczej Łapy.
Trudny do opisania. Mały pasożyt jest ciekawski wobec wszystkiego, co go otacza. Chce wszystko ugryźć, polizać, powąchać, zobaczyć i dotknąć. Przez napiętą relację ze swoją matką jest wycofany i nieśmiały, woli skrywać się w cieniu i udawać, że go nie ma, niż znajdować się w centrum uwagi. Nie rozumie co robi źle i za co jest bez przerwy karcony, przez co jest bardzo niepewny siebie. Czasami znajduje w sobie odwagę do pyskowania, a strach i niezrozumienie rodzą w nim agresje, ale takowa przejawia się jedynie w skrajnych przypadkach.
Puszczykowe Serce [KW]
Na jej pytanie wzruszył barkami z obojętnością. Na swoje szczęście Wiewiórczy Skok nie naciskała i tak jak przewidział zaczęła gadać, gadać i gadać. Kleszcz z całych sił powstrzymywał się od szerokiego ziewnięcia i zaśnięcia tam gdzie siedział. Mimo wszystko jej słuchał, ale to nie jest interesujące.
-Nie mam pytań - Mruknął.