#19
Zalążkiem był nim i pozostanie. Świetlikowy Zagajnik nie wierzyła w otwarty konflikt przeradzający się w wojnę. Klan cienia dopuścił się wobec niej obrzydliwego czynu i nie spotkały go konsekwencje. Klan gromu naruszał granice od dawna, prowokował i wdawał się z jej klanem w bójki i nie spotkały go za to konsekwencje. Sama pamiętała jak zawróciła Płomienną Łapę z granicy i powiedziała o tym przywódczyni, która całe to zajście zlekceważyła.
- Kocięta mogą zostać przyjęte do naszego klanu i wychowane na przyszłych wojowników, ale nie muszą. Istnieje możliwość odniesienia ich do dwunogów, którzy pewnie takie kocięta przygarną i zrobią z nich kolejnych pieszczochów. Decyzja należy do przywódczyni - wyjaśniła. Wojowniczka traktowała to jako głównie teorię. Nie słyszała o znajdach. Nie słyszała o takim przypadku. Ale może kiedyś do takowego dojdzie.
Kocica patrzyła na córkę ze zmartwieniem i oparła koniuszek ogona o jej bark w pokrzepiającym geście. Nie wiedziała, iż zareaguje aż tak gwałtownie na smród i widok grzmiącej ścieżki oraz potworów. Czas powoli kierować się do obozu, lecz zrobią to okrężną drogą. Chciała pokazać jej kolejną granicę z łanem rzepaku, tą czystszą i bezpieczniejszą.
Świetlikowy Zagajnik poprowadziła koteczkę przez tereny ich klanu oddalając się od dziwactw dwunożnych. Szła powoli u boku Wapienka. Ustawiła się tak, że odgradzała ją od grzmiącej ścieżki. Był to płonny gest, gdyż ten smród już do nich nie docierał, lecz instynkt macierzyński i tak wiedział lepiej.
- Nigdy. I nie wiem, może ma to coś wspólnego z podłożem. Widziałaś ścieżkę, po której się poruszają? Jest całkiem inna od trawy i ziemi. Nie masz się czym martwić, moja droga. Te stworzenia nas nie widzą. Nie reagują na naszą obecność i nigdy nie próbują nas gonić. Jesteś bezpieczna dopóki nie wkroczysz na grzmiącą ścieżkę.
[Obrazek: 3Czq5DW.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W