14.02.2020 03:51
Dalej z wielkim skupieniem i fascynacją słuchała rewelacji o świecie, jakich dostarczała jej ciotka.
— A jakie to zasady? — zapytała niemal natychmiast, jak tylko Niedźwiedzi Kieł o tym wspomniała. Nie wiedziała, czy dokładniejsze omówienie Kodeksu Wojownika i jego zasad też było zaplanowane na dzisiaj, jednak Czereśnia nie narzekałaby, gdyby było. W końcu były to zasady regulujące życie w Klanie, których przestrzeganie było podstawą bycia dobrym wojownikiem, więc oczywiste, że chciała je poznać możliwie szybko. — Czyli żeby trafić do Ciemnego Lasu, trzeba być naprawdę takim no, złym? — Czereśnia wciąż była jeszcze dzieckiem, w dodatku dzieckiem, które wyrosło pośród mniej lub bardziej kochającej rodziny i ciężko było jej wyobrazić sobie kogoś naprawdę złego. Żyła niemal w utopi, której nawet śmierć jednej z jej ciotek nie zdołała naruszyć, głównie dlatego, że pstrokata była wtedy mała i praktycznie nie znała zmarłej, więc zło było dla niej czymś całkowicie abstrakcyjnym. Kto był zły? Ktoś, kto po prostu nie przestrzegał Kodeksu? Czy już złamanie jednej z jego zasad czyniło z kota kogoś złego i jeśli tak, to czy złamanie każdej zasady było tak samo złe? Czereśnia naprawdę liczyła na to, że ciotka nieco jej to wszystko rozjaśni, naprowadzi na właściwą drogę. Niby przed chwilą Niedźwiedzi Kieł powiedziała, że jej terminatorka powinna myśleć sama i ta z chęcią na to przystała, jednak w tym momencie wcale by się nie obraziła, gdyby mistrzyni powiedziała jej, co ma myśleć. — Hmmm... Mama mówiła mi kiedyś coś o tym, że honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać, żeby... eee, wygrać. I może coś jeszcze, ale nie pamiętam, mała byłam. Ale no, pewnie więcej o walce jest. I skoro jest o walce, to o polowaniu pewnie też. I... — Urwała, marszcząc grzbiet nosa — oznaka skupienia. Próbowała wymyślić, co jeszcze mogłoby być w Kodeksie. — O, i skoro wszyscy tak się trzymają tego, że można zostać terminatorem dopiero jak się ma sześć księżyców, to to pewnie też tam jest, nie?
— A jakie to zasady? — zapytała niemal natychmiast, jak tylko Niedźwiedzi Kieł o tym wspomniała. Nie wiedziała, czy dokładniejsze omówienie Kodeksu Wojownika i jego zasad też było zaplanowane na dzisiaj, jednak Czereśnia nie narzekałaby, gdyby było. W końcu były to zasady regulujące życie w Klanie, których przestrzeganie było podstawą bycia dobrym wojownikiem, więc oczywiste, że chciała je poznać możliwie szybko. — Czyli żeby trafić do Ciemnego Lasu, trzeba być naprawdę takim no, złym? — Czereśnia wciąż była jeszcze dzieckiem, w dodatku dzieckiem, które wyrosło pośród mniej lub bardziej kochającej rodziny i ciężko było jej wyobrazić sobie kogoś naprawdę złego. Żyła niemal w utopi, której nawet śmierć jednej z jej ciotek nie zdołała naruszyć, głównie dlatego, że pstrokata była wtedy mała i praktycznie nie znała zmarłej, więc zło było dla niej czymś całkowicie abstrakcyjnym. Kto był zły? Ktoś, kto po prostu nie przestrzegał Kodeksu? Czy już złamanie jednej z jego zasad czyniło z kota kogoś złego i jeśli tak, to czy złamanie każdej zasady było tak samo złe? Czereśnia naprawdę liczyła na to, że ciotka nieco jej to wszystko rozjaśni, naprowadzi na właściwą drogę. Niby przed chwilą Niedźwiedzi Kieł powiedziała, że jej terminatorka powinna myśleć sama i ta z chęcią na to przystała, jednak w tym momencie wcale by się nie obraziła, gdyby mistrzyni powiedziała jej, co ma myśleć. — Hmmm... Mama mówiła mi kiedyś coś o tym, że honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać, żeby... eee, wygrać. I może coś jeszcze, ale nie pamiętam, mała byłam. Ale no, pewnie więcej o walce jest. I skoro jest o walce, to o polowaniu pewnie też. I... — Urwała, marszcząc grzbiet nosa — oznaka skupienia. Próbowała wymyślić, co jeszcze mogłoby być w Kodeksie. — O, i skoro wszyscy tak się trzymają tego, że można zostać terminatorem dopiero jak się ma sześć księżyców, to to pewnie też tam jest, nie?
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień
Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .
![[Obrazek: vmjSuEh.gif]](https://i.imgur.com/vmjSuEh.gif)
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]
˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal
╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal
╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W