27.02.2020 00:08
Biedronka przyszła przed czasem, ale nic co zaplanowała jej nie wyszło, przez co zachwiała sobie trochę dzisiejszy harmonogram i mogła wyglądać na lekko skwaszoną. Dodatkowo początkowo entuzjazm mistrzyni trochę ją dziwił, więc stała jak słup soli i patrzyła się na rudo białą córkę Paprociowego Pyłu, od czasu do czasu mrugając ślepakami.
- Nie potrzebuję tak dużo snu, poza tym wolałam wstać wcześniej i też wcześniej tutaj przyjść, ale mnie wyprzedziłaś jak widać - mruknęła, po czym wypuściła nosem trochę powietrza. Całe zirytowanie swoją gafą z niej wyparowało i kotka mogła już bez problemu rozmawiać a przy tym utrzymywać na pysku naprawdę leciutki uśmiech. Ten temat zapoznania się Biedronka rzuciła tak naprawdę na spontanie. Nigdy nie miała pomysłu jak zacząć z innymi rozmowę przez co przeważnie kończyło się na głupim "cześć". Teraz postanowiła to trochę zmienić i bardziej zaangażować się w klanowe życie, a by to zrobić przede wszystkim musiała ładnie się wysławiać i być milszą na innych no i... jakoś się postarać żeby zacieśnić więzy z kotami z którymi często będzie się spotykać a jednym z takich była właśnie Słonecznikowa Pestka. Kiedy rudo biała mistrzyni oświadczyła burej by ta poszła za nią, ta tylko lekko kiwnęła łebkiem na zgodę po czym ruszyła.
- Noo mogłabyś mi opowiedzieć czy masz jakiś terminatorów albo co lubisz robić w wolnym czasie? Sama nie wiem. W dzieciństwie raczej spędzałam czas tylko z Kusowąsym i nie przywykłam do rozmawiania z innymi, jakoś tak. Myślałam, że jak trochę się z tobą zapoznam to pójdzie nam potem łatwiej. Co do materiału treningowego, dziadek kiedy jeszcze żył opowiedział mi trochę kodeksu, rang oraz o Gwiezdnym Klanie, a jako pierwsze chciałabym przerobić walkę lub polowanie, żeby nie być w klanie pasożytem - bąknęła zaraz, nadal truchtając za Słonecznikową Pestką. Z reguły rozmawianie nie szło jej tak dobrze i miała problem przy kontakcie z kocurami, ponieważ uważała, iż są głupsi od niej i czasem się nie hamowała, więc też cieszyła się iż ma mistrzynię a nie mistrza i miała nadzieję iż złapie z nią jakiś w miarę dobry kontakt, o!
- Nie potrzebuję tak dużo snu, poza tym wolałam wstać wcześniej i też wcześniej tutaj przyjść, ale mnie wyprzedziłaś jak widać - mruknęła, po czym wypuściła nosem trochę powietrza. Całe zirytowanie swoją gafą z niej wyparowało i kotka mogła już bez problemu rozmawiać a przy tym utrzymywać na pysku naprawdę leciutki uśmiech. Ten temat zapoznania się Biedronka rzuciła tak naprawdę na spontanie. Nigdy nie miała pomysłu jak zacząć z innymi rozmowę przez co przeważnie kończyło się na głupim "cześć". Teraz postanowiła to trochę zmienić i bardziej zaangażować się w klanowe życie, a by to zrobić przede wszystkim musiała ładnie się wysławiać i być milszą na innych no i... jakoś się postarać żeby zacieśnić więzy z kotami z którymi często będzie się spotykać a jednym z takich była właśnie Słonecznikowa Pestka. Kiedy rudo biała mistrzyni oświadczyła burej by ta poszła za nią, ta tylko lekko kiwnęła łebkiem na zgodę po czym ruszyła.
- Noo mogłabyś mi opowiedzieć czy masz jakiś terminatorów albo co lubisz robić w wolnym czasie? Sama nie wiem. W dzieciństwie raczej spędzałam czas tylko z Kusowąsym i nie przywykłam do rozmawiania z innymi, jakoś tak. Myślałam, że jak trochę się z tobą zapoznam to pójdzie nam potem łatwiej. Co do materiału treningowego, dziadek kiedy jeszcze żył opowiedział mi trochę kodeksu, rang oraz o Gwiezdnym Klanie, a jako pierwsze chciałabym przerobić walkę lub polowanie, żeby nie być w klanie pasożytem - bąknęła zaraz, nadal truchtając za Słonecznikową Pestką. Z reguły rozmawianie nie szło jej tak dobrze i miała problem przy kontakcie z kocurami, ponieważ uważała, iż są głupsi od niej i czasem się nie hamowała, więc też cieszyła się iż ma mistrzynię a nie mistrza i miała nadzieję iż złapie z nią jakiś w miarę dobry kontakt, o!
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W