#24
— O, rozumiem — rzeczywiście, gwałt był okropnym czynem. Bratek uważała to za co najmniej obrzydliwe, by skazać kogoś na kocięta, odpowiedzialność, by tylko zaspokoić swoje głupie pragnienia i potrzeby. Za to na wzmiankę o Lśniącej Sadzawce rozszerzyła delikatnie oczy - nie miała pojęcia, że jej rodzina sięga tak daleko - by po chwili cicho się zaśmiać. Przechodzenie przez granicę, bo jest półkrwi? Dobre sobie. Urodziła się w Wichrze, żyła w Wichrze, Rzeka nie miała nic do tego - tym bardziej, że Chmielograb został wygnany.
— Mnn — mruknęła, słuchając, co mówił jej ojciec. Miało to sens - oczy, uszy i nos odpowiadały za zmysły i rozerwanie ich zapewne było dosyć problematyczne. O ile ucho czy nos nie były aż tak ważne i po prostu sprawiały ból, tak z okiem było gorzej - zniszczenie go zabierało przeciwnikowi widoczność. Takich punktów, jak gardło czy brzuch Bratek mogła domyślić się właściwie sama, w końcu często jest mowa o zabiciu poprzez ranę na szyi czy brzuchu. Podejrzewała więc, że są tam dosyć ważne organy, tym bardziej, że zwykle z szyi leciało bardzo dużo krwi. A najwyżej z tego, co słyszała.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W