13.03.2020 02:01
Czereśnia zmarszczyła brewki. Ciocia Śliwka kręciła z jakimś kocurem (czy tam jakiś kocur kręcił z nią, na jedno wychodzi)? Ale... po co? Zwłaszcza gdy ten podobno był dla niej niemiły. Jeśli była jedna rzecz, którą córce Świetlikowego Zagajnika było wyjątkowo wręcz trudno zrozumieć, były to związki. Zupełnie nie mieściło jej się w głowie, że inne kotki mogły przejmować się kocurami, podczas gdy te były tak... mało ciekawe. Jasne, spora część z nich zdawała się być w porządku, jednak jak do tej pory, Czereśnia nie spotkała jeszcze żadnego, który byłby silny jak Niedźwiedzica, uroczy jak Przepiórka i ładny jak Zimno.
— To skoro ten Sokół jest taki beznadziejny, to czemu ciocia Śliwka nie powie mu, żeby się nie odczepił? — zapytała. Jeśli miała być szczera, to czuła niejaki zawód ciotka. Skoro już chciało jej się bawić w to całe kręcenie z kocurami, to powinna była chociaż wybrać sobie jakiegoś, który jest jej wart i nie jest kompletnym mysim móżdżkiem, który najwyraźniej nie rozumie Kodeksu. No, a przynajmniej tak wynikało ze słów ciotki. — Smutna żaba! — parsknęła. Jasne, nie podobało jej się, że najwyraźniej jakiś wypłosz zasmucał jej ciotkę i była gotowa iść skopać mu za to zadek już teraz, zaraz, ale samo określenie było wybitnie zabawne, to musiała przyznać.
Skinęła głową i po tym, jak już Niedźwiedzica zeszła z drzewa, sama próbowała powtórzyć jej ruchy. Zrobiła to o wiele bardziej niezdanie niż ciotka, jednak ostatecznie znalazła się na ziemi i to się liczyło.
— To skoro ten Sokół jest taki beznadziejny, to czemu ciocia Śliwka nie powie mu, żeby się nie odczepił? — zapytała. Jeśli miała być szczera, to czuła niejaki zawód ciotka. Skoro już chciało jej się bawić w to całe kręcenie z kocurami, to powinna była chociaż wybrać sobie jakiegoś, który jest jej wart i nie jest kompletnym mysim móżdżkiem, który najwyraźniej nie rozumie Kodeksu. No, a przynajmniej tak wynikało ze słów ciotki. — Smutna żaba! — parsknęła. Jasne, nie podobało jej się, że najwyraźniej jakiś wypłosz zasmucał jej ciotkę i była gotowa iść skopać mu za to zadek już teraz, zaraz, ale samo określenie było wybitnie zabawne, to musiała przyznać.
Skinęła głową i po tym, jak już Niedźwiedzica zeszła z drzewa, sama próbowała powtórzyć jej ruchy. Zrobiła to o wiele bardziej niezdanie niż ciotka, jednak ostatecznie znalazła się na ziemi i to się liczyło.
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień
Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .
![[Obrazek: vmjSuEh.gif]](https://i.imgur.com/vmjSuEh.gif)
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]
˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal
╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal
╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W