#88
;;__;;
Tutaj była! Nigdzie się nie skryła, za żadnym źdźbłem trawy. Co zabawne, sama wyglądała jak źdźbło trawy, z wysoko postawionym wąskim ogonem. Srocza Łapa zamruczał za zadowoleniem i podszedł do niej parę kroków, kiwając głową wesoło. Chwytaj ostatnie chwile swojego treningu z mistrzynią, bo to może się już nigdy nie powtórzyć. A jeśli się powtórzy - to z pewnością nie będzie to już z Głogówną, ani tak przyjemne. Podejrzewał, że wojownicy zdegradowani do terminatorów nie mieli zbyt miłej wtórnej edukacji.
x— Śliwkowa Pestko! — odpowiedział radośnie i również uniósł kitę. Szli w stronę obozu, pewnie do Wilgotnych Skałek! Wyglądały na dobre miejsce do łowienia ryb - a także raków, o czym łaciaty nie miał już tak wielkiego pojęcia. Za to wojowniczka z pewnością miała, tak samo jak i doświadczenie.
x— Dumni? Jasne! Mama tak długo lizała mnie między uszami z radości, że prawie mam tam łysy placek! Tata niemal wyskoczył ze swojej sierści z emocji! I powiedział, że kto wie, kto wie, może będziemy mieć taki sam człon? Więc byli zdecydowanie dumni! — opowiedział mistrzyni, chichocząc na końcu. W swojej historii ani trochę nie przesadzał, same suche fakty. W dodatku bardzo rozczulające, bo Kapustka miał wrażenie, że w oczach rodziców mignęły mu naprędce wytarte łzy, od których on sam zaczął pociągać nosem. We wzruszeniu i refleksji, jak to życie szybko mija.
✖ ✖ ✖
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W