#1
Z rana Ślimacza była lekko podekscytowana treningiem siostrzeńca, a tak właściwie to część poranka spędziła z siostrą koło legowiska wojowników. Podczas rozmowy Ślimak śmiała się, że Krokusowa Łąka będzie miała teraz dużo mniej do roboty teraz, jak już wszyscy zostali terminatorami. Dopytała się również o to, co sądziła o mistrzach, specjalnie zrzucając uwagę na siebie i na Porywistego Wiatru. Ślimacza sama cieszyła się, że Malinka wpadła pod skrzydła rudego brata, jednak jednocześnie trochę było jej szkoda, bo Raczek nie dostała nikogo pod swoją opiekę. Trudno. Po dłuższej rozmowie z Krokus wojowniczka pożegnała się z nią, aby stawić się w umówionym miejscu z Sójką. Miała jakiś tam plan -o ile można go tak nazwać- na pierwszy trening. Coś luźnego, na rozgrzewkę i aby porozmawiać z nim na temat tego, co przekazał jej Porywisty Wiatr, co ją nieco zaniepokoiło.
Usiadła wyprostowana, wypatrując burego terminatora, miała nadzieje, że pamiętał i się nie zgubił po drodze. Owinęła luźno ogon wokół łap i czekała na niego, oby krótko.
LVL 4 110 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W