25.03.2020 21:24
— W sensie że wytrzymam te krótkie przerwy? Raczej tak, chyba mnie nie rozerwie jak przez kilka dni nie będę chodził na trening. Chociaż nie byłbym tego taki pewien — miauknął, śmiejąc się z własnego żartu. A zawsze jak nie wytrzyma, to się może urwać z obozu i iść z siostrą lub jakimś bratem na trening, bo zakazu o czymś takim nie ma. Szach mat.
Przez chwilę jeszcze tak stał, nie będąc w stanie uwierzyć w to, co widzi. Zamknął jednak po chwili pyszczek i spojrzał na Kosową Pieśń.
— I to wszystko naprawdę jest nasze? — zapytał głupio, bo chciał się upewnić, czy aby na pewno to nie sen. Widok dla większości osób pewnie był zwykły, niewyróżniający się jakoś, jak każdy inny. Dla Ciernika jednak wszystko poza obozem było nowością, czymś niezwykłym, a takie rzeczy go niesamowicie ekscytowały. Dlatego nie mógł się doczekać, aż pozna całe tereny Klanu Rzeki, a kiedyś może tereny i poza klanowe.
Następnie zaczął słuchać czarnej kotki, a im więcej mówiła, tym bardziej wydawało mu się, że mówiła dość oczywiste i proste rzeczy. Zastanowił się aż, dlaczego sam ich wcześniej nie powiedział, skoro były takie oczywiste. I sam sobie na to odpowiedzieć nie potrafił, ale się tym wcale jakoś nie przejął. Cóż, trudno się mówi, prawda? Na następny raz powie to co trzeba, nic nie pominie i po problemie.
— To taki klan, do którego trafiają koty po śmierci — wyjaśnił krótko. Nic dodać, nic ująć, bo to co mu kiedyś Wiewiórczy Skok mówiła poszło w niepamięć. Zapomniał większości, ot co.
Przez chwilę jeszcze tak stał, nie będąc w stanie uwierzyć w to, co widzi. Zamknął jednak po chwili pyszczek i spojrzał na Kosową Pieśń.
— I to wszystko naprawdę jest nasze? — zapytał głupio, bo chciał się upewnić, czy aby na pewno to nie sen. Widok dla większości osób pewnie był zwykły, niewyróżniający się jakoś, jak każdy inny. Dla Ciernika jednak wszystko poza obozem było nowością, czymś niezwykłym, a takie rzeczy go niesamowicie ekscytowały. Dlatego nie mógł się doczekać, aż pozna całe tereny Klanu Rzeki, a kiedyś może tereny i poza klanowe.
Następnie zaczął słuchać czarnej kotki, a im więcej mówiła, tym bardziej wydawało mu się, że mówiła dość oczywiste i proste rzeczy. Zastanowił się aż, dlaczego sam ich wcześniej nie powiedział, skoro były takie oczywiste. I sam sobie na to odpowiedzieć nie potrafił, ale się tym wcale jakoś nie przejął. Cóż, trudno się mówi, prawda? Na następny raz powie to co trzeba, nic nie pominie i po problemie.
— To taki klan, do którego trafiają koty po śmierci — wyjaśnił krótko. Nic dodać, nic ująć, bo to co mu kiedyś Wiewiórczy Skok mówiła poszło w niepamięć. Zapomniał większości, ot co.
![[Obrazek: iXj1yTw.png]](https://i.imgur.com/iXj1yTw.png)
the sky with stars so bright
the colors feel so right
just take my hand
- ̗̀xWE'RE GONNA REACH FOR THE STARSx ̖́-
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W