01.04.2020 23:06
Cóż, błyskawiczna reakcja rudego kocura sprawiła, że wróbel nie zdążył odlecieć. Machnięcie łapą sprawiło, że w jednym z malutkich skrzydełek coś nieprzyjemnie chrupnęło, a wróbel już wiedział, że nie ma drogi ucieczki. I przez te dwa długie, ostatnie uderzenia serca mógł się tylko wpatrywać w drapieżnika, który zawisł na nim, pławiąc się w swoim zwycięstwie, by później zakończyć swój krótki żywot w szczękach Kałuży.
Tymczasem Wschód nie próżnował, o nie! Niepostrzeżenie śledził Kałużę niemal od początku jego wyprawy, by móc ocenić to, jak kocurowi idzie, a raczej, by mieć się do czego przyczepić na koniec. I o ile w samej postawie zbyt wiele nie znalazł, ot, po prostu było widać nieco ograniczone, niewprawne ruchy nowicjusza do wyćwiczenia z kolejnymi polowaniami, o tyle inną kwestię no po prostu musiał poruszyć.
Zjawił się więc niczym leśny duszek, wyszedł z krzaków gdzieś po boku terminatora, a w pysku trzymał młodego szczura. Tak, tego samego, który był pierwszą ofiarą syna Ognistopręgiej.
- Gdyby jakiś inny drapieżnik znalazł go pierwszy, miałbyś po zdobyczy. - rzucił nonszalancko, kładąc szczura obok swoich łap i przyglądając się Kałuży. - Musisz dokładnie zasypać zdobycz, albo schować ją gdzieś pod liściami i jeszcze najlepiej oznaczyć miejsce swoim zapachem i to tak, żebyś je potem znalazł. Inaczej polowanie nie ma sensu, chyba że chcesz tym nakarmić jakiegoś lisa. - jego ogon drgnął. No co, po co komu komplementy, jak można dowalić? - Masz jakieś pytania? Bo tak ogólnie to to polowanie... Nie było najgorsze. - masz, ciesz się, bo to prawdopodobnie ostatnie nasze wspólne chwile sam na sam.
Tymczasem Wschód nie próżnował, o nie! Niepostrzeżenie śledził Kałużę niemal od początku jego wyprawy, by móc ocenić to, jak kocurowi idzie, a raczej, by mieć się do czego przyczepić na koniec. I o ile w samej postawie zbyt wiele nie znalazł, ot, po prostu było widać nieco ograniczone, niewprawne ruchy nowicjusza do wyćwiczenia z kolejnymi polowaniami, o tyle inną kwestię no po prostu musiał poruszyć.
Zjawił się więc niczym leśny duszek, wyszedł z krzaków gdzieś po boku terminatora, a w pysku trzymał młodego szczura. Tak, tego samego, który był pierwszą ofiarą syna Ognistopręgiej.
- Gdyby jakiś inny drapieżnik znalazł go pierwszy, miałbyś po zdobyczy. - rzucił nonszalancko, kładąc szczura obok swoich łap i przyglądając się Kałuży. - Musisz dokładnie zasypać zdobycz, albo schować ją gdzieś pod liściami i jeszcze najlepiej oznaczyć miejsce swoim zapachem i to tak, żebyś je potem znalazł. Inaczej polowanie nie ma sensu, chyba że chcesz tym nakarmić jakiegoś lisa. - jego ogon drgnął. No co, po co komu komplementy, jak można dowalić? - Masz jakieś pytania? Bo tak ogólnie to to polowanie... Nie było najgorsze. - masz, ciesz się, bo to prawdopodobnie ostatnie nasze wspólne chwile sam na sam.

You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
![[Obrazek: DgZvN1E.png]](https://i.imgur.com/DgZvN1E.png)
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W