#48
No, cóż, nie bacząc na nic, Obłoczek zawsze wszystko słyszała, nawet, jeśli jej się tego nie chciało. Taki niewielki dar od natury. Mimo, że Wschód odpowiedział na wszystkie jej pytania, to nadal czuła się średnio z tym faktem, że podczas walki musiała zabijać każdego ze innego klanu, nawet, jeśli to był jej najlepszy przyjaciel. Była kotką, której ciężko by było skrzywdzić bliską jej osobę, no ale cóż, kodeks, to kodeks. Musi go przestrzegać, jeśli nie chce zostać wygnaną. Miała wielką nadzieję, że za jej życia nie będzie żadnej wojny. Oj, oby!
- Aha, no to wszystko jasne. - krótko odparła, starając się zbytnio nie smucić.
Wróciła powoli do obozu, próbując się pozbyć od okropnych myśli w lęgowisku terminatorów.

***

Nastał nowy dzień. A dokładnie, to ranek, bo dzisiaj obłoczek przyszła bez opóźnienia do Kociego Grzbietu, spokojnie i cierpliwie wyczekując Wschodu. A kiedy ten przyszedł, radośnie powiedziała:
- Witaj, mistrzu! Tym razem przyszłam w porę! Co dzisiaj będziemy robić?
Ciekawe, co dzisiaj nowego się dowie? Co będą przerabiać tym razem? Czy najpierw może powtórki? Cokolwiek to było, była gotowa nastawiona na wszystko z pozytywem. W końcu po nocy udało jej się wszystko spokojnie przemyśleć i uspokoić.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W