#1
Tak jak umówiła się z Węgorzową Łapą, stawiła się przy wyjściu z obozu o świcie. Miała nadzieję, że czarny kocurek nie zaśpi, a jeżeli to zrobi - Bratkowa Łąka mogła pójść na trening sama i ewentualnie czekać, aż syn Wydmowego Wiatru znajdzie ją sam na terenach. Niebieska wstawała wczesnym rankiem i oczekiwała, że jej terminator się do tego dostosuje. Zanim usadziła się na miejscu ich spotkania, umyła swoje futerko i zjadła śniadanie - myszkę. Dobrze, że nie za wiele kotów było na nogach o tej porze, bo ktoś by jeszcze zaczął jojczeć, że je bez zapolowania przedtem. Gdy zauważyła pierwsze promienie słońca przebijające się poprzez leśne gałęzie, zaczęła czekać. I rozmyślać - od czego zacznie? Wcześniej się nad tym za bardzo nie zastanawiała. Po krótkim namyśle stwierdziła jednak, że po prostu pójdzie z prądem. Węgorzowa Łapa wyglądał na kogoś raczej wesołego, ale póki nie darł się ani nie przeszkadzał w prowadzeniu treningu, ta cecha nie powinna zawadzać. Byleby był bystry i szybko łapał wszelkie informacje.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W