Warknął niezadowolony, kiedy ZNOWU nie udało się trafić lisa w jakiś sensowny sposób, bo to wyrwanie sierści to nawet nie jest atak. Chciał zadać mu jakąś konkretną ranę, bo to co teraz robi, to wstyd. Okropny wstyd, który poczuł, że się w ten sposób zbłaźnił przed ojcem. Jego ataki były żałosne, a nawet jeśli wmawiał sobie, że to nie jego wina i to jest po prostu pech i przypadek, to i tak nie mógł się pozbyć tego ukłucia w środku. Lis słabł już coraz bardziej, jednak to nie powstrzymało cienistego medyka przed próbą zadania kolejnego ciosu. Ponowił swój poprzedni atak - ugiął łapy, a następnie chciał wskoczyć na grzbiet lisa, by następnie zębami złapać go za kark i zacząć mocno szarpać. Chciał mu zrobić cokolwiek, choćby po to, aby ojciec widział, że coś umie, bo wychodzi w tym momencie na jakąś niedojdę, która nie umie walczyć, a wcale tak nie jest. Już po tobie, lisie.
<img><img src="https://i.imgur.com/dhJkGwH.png" height="150" />
i don't have any answers the more i know, the m o r e
i grow i wanna tear DOWN boundaries i wanna greet
my enemies i wanna see what i haven't seen
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ cause i k n o w there's more ≡
LVL 4 220 / 300
MedLVL 7 141 / 1100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W