12.04.2020 16:24
No i nie wiedziała. Cóż, trudno się mówi. Nie odpowiedział na przypuszczenia kotki, bo sam takowych nie posiadał, no i nie chciało też mu się nawet wymyślać żadnych. Może kiedyś pozna jakiegoś Wichrzaka, którego będzie mógł zapytać o to i wtedy się dowie. Zaś na następne słowa zmrużył oczy i uważnie się przyjrzał córce Pierzastego Serca. Nie da się zmylić temu uśmieszkowi!
— Przysięgnij na Gwiezdny Klan, że na pewno mnie dziś nauczysz pływać. Wtedy ci uwierzę! — miauknął. Nie ma tak łatwo, drugi raz się już nie da tak oszukać. Dopiero po tej śmiesznej przysiędze uwierzy. Chociaż nie była potrzebna, bo faktycznie niedługo po tym się znowu zatrzymali i... zielonooka weszła do wody. Która nie powinna być niby za chłodna... jasne. Nie żeby miało to jakiekolwiek znaczenie, czy coś, bo nie zamierzał stawiać oporu. Podszedł najbliżej jak tylko mógł i zamoczył jedną z łap w wodzie. Faktycznie, nie była wcale za zimna. Zaczął coraz głębiej wsadzać łapę, a już po chwili wkroczył do wody całkowicie, wszystkimi czterema łapami. I naprawdę nie było tak źle!
— Karpia byś musiała łapać, albo Płotkę, nie mnie — stwierdził krótko, pół żartem pół serio. To nie tak, że naśmiewał się z Karpia, tylko sądził, że pewnie by się bał wejść do wody. A nawet gdyby wszedł, to trzeba by było go łapać, bo tak by spanikował. A Płotka pewnie by zrobiła coś nie tak i by się zaczęła topić. Szedł cały czas za mistrzynią, gotów zacząć pływać, gdy będzie to potrzebne. A że jeszcze nie było, to tego nie robił.
— Przysięgnij na Gwiezdny Klan, że na pewno mnie dziś nauczysz pływać. Wtedy ci uwierzę! — miauknął. Nie ma tak łatwo, drugi raz się już nie da tak oszukać. Dopiero po tej śmiesznej przysiędze uwierzy. Chociaż nie była potrzebna, bo faktycznie niedługo po tym się znowu zatrzymali i... zielonooka weszła do wody. Która nie powinna być niby za chłodna... jasne. Nie żeby miało to jakiekolwiek znaczenie, czy coś, bo nie zamierzał stawiać oporu. Podszedł najbliżej jak tylko mógł i zamoczył jedną z łap w wodzie. Faktycznie, nie była wcale za zimna. Zaczął coraz głębiej wsadzać łapę, a już po chwili wkroczył do wody całkowicie, wszystkimi czterema łapami. I naprawdę nie było tak źle!
— Karpia byś musiała łapać, albo Płotkę, nie mnie — stwierdził krótko, pół żartem pół serio. To nie tak, że naśmiewał się z Karpia, tylko sądził, że pewnie by się bał wejść do wody. A nawet gdyby wszedł, to trzeba by było go łapać, bo tak by spanikował. A Płotka pewnie by zrobiła coś nie tak i by się zaczęła topić. Szedł cały czas za mistrzynią, gotów zacząć pływać, gdy będzie to potrzebne. A że jeszcze nie było, to tego nie robił.
![[Obrazek: iXj1yTw.png]](https://i.imgur.com/iXj1yTw.png)
the sky with stars so bright
the colors feel so right
just take my hand
- ̗̀xWE'RE GONNA REACH FOR THE STARSx ̖́-
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W