#66
Ochoty to ona najpewniej nie miała nigdy, ale musieć to musiała kiedyś zrobić tak czy siak, więc nie było co się raczej zastanawiać nad tym czy miała czy nie miała ochoty. Bo jakby czekały, aż jej się zachce, to by czekały pewnie do śmierci i jeszcze dłużej, a to mijało się raczej z celem tak treningu jak i funkcjonowania w Klanie.
Ryba jak ryba, Pajęcza Łapa raczej nie zastanawiała się długo nad jej gatunkiem. Nie znała żadnych trujących ryb których nie mogliby łapać, więc czy była to brzana, okoń, lin, płoć, karp czy inny karaś to nie robiło jej to różnicy. Wbiła uważny wzrok w potencjalną zdobycz zastanawiając się, kiedy tez będzie dobry moment, by zaatakować i spróbować wyciągnąć ją z wody. Wybrała zatem taki moment, który wydawał jej się odpowiedni i wysunęła pazury u prawej przedniej łapy, po czym spróbowała jak najszybciej wyciągnąć brzanę z wody, chwytając ją owymi pazurami w momencie, gdy ta skubała jej ogon. Wtedy wyrzuciłaby ją na brzeg i spróbowała tam zagryźć, by ryba nie wróciła do wody.
LVL 4 105 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W