#48
— Kruczy Ogon, no tak. Tata opowiadał mi o nim, jako o przywódcy, który zdradził i porzucił swój klan. Teraz pamiętam — odpowiedziała. Błyskająca Gwiazda, hm. Rzadko które imię przywódcy brzmiało tak dobrze. Tak jakby został nazwany właśnie po to, by objąć władzę w klanie, a jednak okazał się koszmarnym wyborem swojego poprzednika i jedną wielką pomyłką. Wieść o gwałcie sprawiła, że nieprzyjemne ciarki przebiegły jej wzdłuż kręgosłupa, a sama kocica poczuła się wyjątkowo nieswojo. Swój pierwszy raz miała już za sobą i wiedziała z tym to się mniej-więcej je. Poza tym nie miała pięciu księżyców, żeby nie wiedzieć, czym jest gwałt i że robienie czegoś wbrew woli innego kota nie jest właściwe. Jedno stwierdzenie zwróciło jej uwagę.
— Pretekst? Nic innego, co robił, nie było wystarczająco złe? — odezwała się z przekąsem, patrząc na rudego kocura. Szkoda, że nie wiedziała o tym, gdy spotkała się z gromowym wojownikiem. Wtedy chętnie by go o całą sytuację podpytała. Skoro w Klanie Gromu działo się źle, to czemu wcześniej nie interweniowali? Chyba Błyskająca Gwiazda ich nie trzymał za gardła, co? Trzepnęła ogonem, idąc z wojownikiem wzdłuż granic.
— Sądziłam, że Malinowa Gwiazda była swego rodzaju ewenementem, a tu okazuje się, że u sąsiadów wyglądało to prawie identycznie i oboje piastują swoje stanowiska już wiele księżyców. Klan Gromu rzeczywiście brzmi okropnie hm... pechowo. — Jakby żyli w jakimś kotle, w którym nigdy nie mogło być spokojnie. Czy koty z tego klanu naprawdę były skłonne do burd i wykańczania siebie nawzajem? Tak częste zmiany władzy, a na dodatek samobójstwo medyczki - to wszystko pokazywało, jak klan nie powinien wyglądać. Z pozostałych dwóch klanów nie docierały do nich takie soczyste plotki. Gwiazdka specjalnie nie śpieszyła się z tym obchodem granic. Od przyglądania się im, zdecydowanie bardziej wolała rozmowę. Szczególnie mając świadomość, że będzie miała jeszcze wiele księżyców do patrzenia na pogranicza terytoriów. I tak aż do śmierci, albo do znudzenia... Kątem oka zerknęła na kocura.
— Teraz też jesteś młody — rzuciła bez zobowiązań, puszczając ten temat z podmuchem wiatru, gdy właśnie w nich uderzył, rozwiewając jej srebrzysto-białe, gęste futro. Porywisty Wiatr chyba czasami sądził, że ma co najmniej sześćdziesiąt księżyców, a wciąż był naprawdę młodym kotem. Wypuściła cicho powietrze z nosa, patrząc przed siebie. To urocze, że sądził, że nie byłaby do tego zdolna. Gwiazdka miała wobec jej intencji obecnie spore wątpliwości.
— Wszyscy wiemy, jak wygląda cis i że jest trujący. Poza tym teraz nie jest już jedynym — odpowiedziała z przekąsem, dając mu do zrozumienia, że widzi sprawę troszeczkę inaczej. Tymczasem... sama była bardzo podobna pod tym względem do Lśniącej Sadzawki - też kalkulowała większość swoich zachowań jako opłacalne, bądź nie. Lubiła wygodę, z zasad korzystała, jak jej to akurat pasowało, czasami potrafiła życzyć komuś źle (oczywiście nie śmierci), ale nie była taka zepsuta jak córka Zawilcowej Skórki. Darowała sobie dzielnie się z rudym większością swoich przemyśleń, uznając, że pewnych rzeczy lepiej nie wypowiadać i właśnie wybierając opcję, która jej się bardziej opłacała. Gwiazdka miała jednak trochę surowsze spojrzenie w tej kwestii i bardziej twardo stąpała po ziemi. Nie wierzyła w to, że Lśniącą Sadzawką kierowało dobro klanu i że to właśnie z tego powodu wybrała takie, a nie inne koty na swoich terminatorów. Właściwie... czy to nie byłoby wygodne? Oskarżenie kociaka swojego wroga o jakiś paskudny czyn? Przede wszystkim jednak nie mogła na białą patrzeć tak, jak Zrywek, bo sama też nie była święta i doszła do wniosku, że może ją mierzyć swoją miarą.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W