#38
Jabłko skinęła głową, powoli wchodząc do wody. Gdy tylko jedna z jej łap weszła w wodę, kotka poczuła chłód. Z początku było jej zimno, lecz już po chwili jej łapy zaczynały przyzwyczajać się do temperatury wody. Stanęła zaraz za mistrzem, pilnując, by grunt był cały czas pod jej łapami. Wysłuchała jego słów o dalszej nauce kodeksu połączonej z pływaniem z zadowolenie i równocześnie podenerwowaniem. W końcu dopiero co weszła do wody, a tu w głowie mistrza już się pojawiają nowe pomysły. Poza tym jego mowa o byciu trupem w przypadku paniki wcale jej nie pocieszała. Nie zmieniało to jednak faktu, że Jabłko zdecydowanie była gotowa na podjęcie się wyzwania. O ile dzisiaj się nie utopi oczywiście. Szylkretka odsunęła te myśli, machając ogonem z mieszanymi odczuciami. Wysłuchała jego słów do końca i westchnęła cicho. Niepewnie ruszyła do przodu, kładąc łapę za łapą. Nie zamierzała lekceważyć wody, wiedząc, jak katastrofalne mogłyby być tego skutki. Zanurzyła już się na odpowiednią wysokość, jednak cały czas stała na gruncie. Nurt wydawał się jej odpowiedni do pływania. Napięła mięśnie, przygotowując się do wybicia. Wybiła się, choć jej się wydawało, że czas na chwilę stanął w miejscu. Kotka zaczęła niezgrabnie przebierać łapami, by utrzymać swoją głowę ponad wodą. Z początku wychodziło jej to tak średnio. Co prawda Jabłko się nie topiła, ale jej pierwsze próby nie wyglądały jakoś wspaniale. Jednak po paru chwilach, coś w umyśle kotki „kliknęło” – nagle jej ruchy zaczęły stopniowo stawać się coraz płynniejsze, powoli przystosowując się do nurtu.
- To zupełnie jak bieganie – miauknęła radośnie – Jest super!
Jabłko płynęła, a jej zmartwienia jakimś cudem całkiem wyparowały. Z każdym kolejnym pchnięciem łap, kotce zaczynało pływanie podobać się jeszcze bardziej. Poza tym czuła się lekka jak szybujące w powietrzu pióro. Choć cały czas trzymała się blisko brzegu, to jak na razie kotka nie zamierzała wychodzić. Jedynie na chwile wróciła w okolice brzegu, by jej łapy odpoczęły chwilkę na gruncie, po czym znów zanurzyła się po szyje w wodzie. Zrelaksowana i szczęśliwa Jabłko dalej brnęła przez wodę, z lekko uniesionym ogonem, służącym jej za ster. W końcu terminatorka mogła zaznać trochę spokoju.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W