#34
l shiet, nie zauważyłam odpisu :')

Sęk w tym, że to, co tak gryzło Mistrzynię po oczach, autentycznie leżało poza sferą jurysdykcji Goryczki. Od urodzenia operowała stałym wachlarzykiem min - czasem był to krzywy grymas, jakby coś ją bolało, czasem znudzenie, a czasem złość. Nigdy nie wyglądała neutralnie. W szczytowej formie potrafiła się uśmiechać, ale wtedy z kolei zawsze z jakimś kwaśnym, niepokojącym akcentem. W ludzkich realiach określało się to chyba jako permanentny bitch face, zaś w kocich... Spotykało z niezrozumieniem. Ostro wyżynające się spod futerka barki wzniosły się i opadły na słowa Świetlikowego Zagajnika. Przeszkadzały biedaczce przewroty oczami, ale buraska miała świadomość, że tak serio nie może jej niczego specjalnie zarzucić. Przyszła na kolejny trening, odpowiadała na pytania, a poprzednio udowodniła również, że słucha, wykorzystując wskazówki długofutrej w walce. Jedyną niesubordynację Goryczka dopuszczała w bezpiecznych zakamarkach własnej głowy, gdyż właśnie dlatego, że była inteligentna, wiedziała, co należy zachować dla siebie. Równie dobrze cofnięte do kociarni powinni zostać te wszystkie jąkały trzęsidupy, albo nawet jej brat Wieczór, który usiłował sobie wydłubać ostatnio oczy. To dopiero dorosłe zachowanie. Rzece na pewno przyda się ślepy wojownik. Żenada. Chochliczka patrzyła jej zdaniem obojętnie na starszą, chociaż kąciki jej warg niebezpiecznie drgały, zawieszone między skruchą a świeżym gniewem.
- Taka jestem - skwitowała krótko, wycofując okazałe uszy. Nie akceptowała jej to nie, wzajemnie, ale naprawdę będą ścierać się o mimikę? To dopiero, he, niedorosłe.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W