#4
***

Pierwszy dzień treningu... niestety trochę im nie wyszedł. Ledwo właściwie zdążyły wyjść z obozu, a Berberysowa Łapa źle się poczuła i Słonecznikowa Pestka nawet się nie wahała – szybko odprowadziła ją do Lśniącej Sadzawki, nie chcąc, żeby coś jej się stało. No i masz ci los, Berberys się rozchorowała, co oczywiście Słonecznik nie przeszkadzało, bo nie była to przecież jej wina, ale sprawiało, że trochę się o nią martwiła. Starała się co jakiś czas upewniać co do stanu zdrowia terminatorki i miała nadzieję, że wszystko u niej będzie w porządku, a kiedy w końcu otrzymała informację, że Berberysowa Łapa jest już zdrowa jak ryba i może opuścić Ziołowe Wzgórze, prędko ją znalazła, żeby umówić się na wznowienie treningu. Umówiła się z nią w porze górowania słońca przy wyjściu z obozu, ot, trochę późniejszą porą, żeby miała łatwy start w trening, zadowolona, że z jej terminatorami było już lepiej. Z Miodek ostatnio trochę ruszyły do przodu, Berberys wyzdrowiała... tylko dalej nie wiedziała do końca, co z Biedronką, która okazała się mieć taką samą tendencję do znikania jak Larwia Łapa. Najstarsza z jej terminatorek to w ogóle przepadła jak kamień w wodę, ale Słonecznik liczyła, że jeszcze któregoś dnia wróci do klanu. Czekała więc w umówionym miejscu o umówionym czasie i uważnie rozglądała się za Berberysową Łapą.
<table><td><img src="https://imgur.com/JkojFdS.png" height="180px"></td><td><p align="center">will you remember the word <br> I loved with every bit inside me? <br> <br> ❀ that happiness ❀ <br> <br> ah, how strange it is, the feeling <br> and as tomorrow breaks <br> I hope you love it too</p></td></table>
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
16
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W