#36
Widział po mistrzyni, że ta nie była jakoś zirytowana. Ucieszyło go to niezmiernie. Ale kiedy podszedł bliżej, z kolei poczuł, że ta jest lekko "spięta". Ze złości czy z innego powodu? Nie wiedział. Nie chciał dopytywać. Może jej przejdzie? Usiadł na puchatym kuperku obok Bratki i wsłuchał się uważnie w kodeks wojownika, który teraz wyjaśniała. Wszystko wydawało się jasne i normalnie ustalone... Prócz dziękowania Gwiezdnym za zwierzynę. Pierwsza zasada była jasna i stanowcza, nie miał co do niej jakiś pytań czy "skarg". To samo z poprzednimi zasadami. No bo halo, po co komuś w klanie gruby, spasiony, niewychowany kot? Jeszcze z takimi korzeniami. O zgrozo. Nawet by pewnie myszy spod takiego futra nie zauważył.
- Nie mam żadnych pytań - powiedział Węgorz wylizując delikatnie futro na barkach. Zastanawiało go, co dzisiaj będą robić. Polowanie już raczej jest oklepane z każdej możliwej strony. Czyżby dzisiaj walka była? Oby tak! Może i serducho miał dobre, ale nie mógł się doczekać nauki wszystkich ruchów bojowych jak ja wojownika przystoi. Może za to Bratka uszu mu nie oberwie.
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W