Od ciemnej ziemi odcinała się podłużna, nieco jaśniejsza sylwetka. Bury określił napotkane zwierzę jako jednego z węży, chociaż chyba niegroźnego. W końcu kotki nazywały jaszczurkami to, co miało cztery nogi, a padalec nie mógł poszczycić się kończynami. Tak czy inaczej, brązowawy gad wydawał się nie spodziewać niczego; leżał sobie w najlepsze, chyba się wygrzewał.
Kojarzyło mu się, że wężopodobne stwory są w stanie wyczuć potencjalnego drapieżnika na podobnej zasadzie, co myszy. Opadł do pełnoprawnej pozycji łowieckiej, pochylił łeb i uniósł ogon, układając je w jedną linię. Przeniósł ciężar na tylne łapy, wyrównał i ściszył oddech, a także upewnił się, że idzie pod wiatr. Ruszył w przód na delikatnie ugiętych nogach, raz po raz zerkając na ziemię przed sobą, żeby nie zdradzić swojej obecności. Starał się jednocześnie kontrolować wzrokiem obrany cel, aby ten nie postanowił nagle rzucić się do ucieczki. Miał nadzieję, że i tym razem pójdzie mu gładko. Jak mówiły stereotypy, gadami żywią się przede wszystkim Cieniacy, jednak chyba nic się nie stanie, jeśli raz padalec wyląduje na wichrowym stosie ze zwierzyną. Jeżeli zwierzak nie zdążył wykryć wcześniej wojownika, Orlik rzucił się w jego stronę z zamiarem wysłania go na tamten świat.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W