#51
— Ehe — potwierdziła jego słowa. Dobrze, że nie musiała nic mówić sama: wszystko pamiętał. Jak uroczo. — A teraz rangi ogólnie — poleciła, po czym skręciła na południe. Trenowanie zdecydowanie nie było jej ulubionym zajęciem, ale czuła się usatysfakcjonowana. Sama doświadczyła długiego treningu i zwyczajnie nie spodziewała się, że pójdzie jej tak...łatwo. Najwyraźniej, mimo częstych irytacji, była w tym całkiem dobra, huh?
Słuchając odpowiedzi Węgorza szła i szła, aż do jej nosa nie dotarła woń Klanu Wichru. Zatrzymała się i usiadła, skinieniem głowy proponując czarnemu to samo.
— Tutaj zaczyna się granica z Klanem Wichru. Powąchaj sobie, i powiedz mi jeszcze co pamiętasz z teorii polowania — mruknęła i uniosła przednią łapę, po czym zaczęła ją sobie myć. Nie lubiła chodzić brudna. Już się tego nie brzydziła i właściwie to bez problemu, jeżeli musiała, mogła przejść przez błoto. Zwyczajnie wolała, gdy jej futerko było ładne i czyste - gdy podobało się jej samej, bo jak się można po niej spodziewać, nie robiła tego na pokaz.
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W