#63
- Rozejm. Wtedy panuje bezwzględny zakaz atakowanie się wzajemnie, aczkolwiek w dzisiejszych czasach, podobnie jak ze zgromadzeniami, jest to dość, cóż, martwa zasada. Żyjemy, na całe szczęście, w pokoju, dbając o własne granice i starając się być względem siebie neutralnymi - dodał, a potem zacytował mu dokładne słowa z Kodeksu, po czym skinął na niego głową i postanowił ruszyć dalej. Nadeszła pora, by skierowali się na kolejne granice i jeśli Sokół miał jakiś plan, tak teraz poczuł, że nie do końca pamięta, jak to miało wyglądać, ale to nie miało znaczenia. Czy do Rzeki, czy do Cienia i tak musieli udać się w jedną i drugą stronę, więc ostatecznie wybrał granicę z najbardziej chyba tajemniczym Klanem i ruszył ku Kamienistej Przełęczy i Borsuczej Norze, by później przejść obok Leśnej Sadzawki oraz Dzięciolego Drzewa i zejść nad Czarny Ogon.
- Dalej - powiedział spokojnie. - Czy wiesz, że możesz zawierać przyjaźnie ponad granicami Klanu? - spytał, bez większych emocji, ot, po prostu zadawał pytanie i oczekiwał na to, ze jego terminator na nie odpowie. Nie mieli już zbyt wielu tematów do omówienia, jeśli mowa o Kodeksie, bo Popielnemu szło całkiem dobrze.
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W