#8
Uważnie słuchała mistrzyni i już przygotowywała odpowiedzi w głowie.
Co prawda nie była chora, lecz zwyczajnie bardzo wystraszona, ale nie miała ochoty o tym wspominać i po prostu to przemilczała.
Traumatyczne? Nie było to straszne, bardziej przyjemne. Nie trzeba było samemu polować, a dwunogi robiły za nią wszystko. Oczywiście, było to fajne, ale jednak klan był jej domem.
- Tak, traktowali mnie bardzo dobrze. - po tych słowach na chwilę przestała mówić, zastanawiając się. - Na ich gniazda mówią domy. Są też w stanie jeść mięso z jakiegoś dużego zwierzęcia. To się chyba nazywa pierzowina? Albo coś na "w"? Nie jestem pewna. Albo mają takie metalowe coś nabite na drewno i nazywają to młotek. - nie miała pomysłu co więcej mogłaby powiedzieć. Kiedy u nich mieszkała bardziej obchodziło ją przetrwanie niż uczenie się słów, a kiedy bardziej zadomowiła się w nowym miejscu, niezbyt zwracała na większej uwagi oprócz proszenia o jedzenie i innych takich podstawowych czynności.
Potem Wysoka Fala opowiedziała o innych różnicach między terminatorem a wojownikiem, na co szylkretka tylko przytaknęła.
No tak, Ćmi Zmierzch... Nie wiedziała jakie zastępczyni ma prawa, ale o obowiązkach jako tako miała pojęcie.
- Musi układać patrole, rządzi klanem podczas nieobecności przywódcy... Nie wiem więcej... - powiedziała odwracając wzrok.
LVL 1 25 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W