25.06.2020 02:39
Mysia Łapa po prostu nie za bardo lubił się z zapamiętywaniem rzeczy. Nie tak bardzo mu na tym zależało. Teraz jak jest już na tym nieprzyjemnym treningu to wiedział, że musi to wszystko umieć. Nie widział w tym niczego ciekawego, ale taki obowiązek. Jak będzie duży to mu pewnie nie pozwolą leżeć cały dzień. Nad czym bardzo rozpaczał. Ale wszyscy muszą być wojownikami. On też. Skupiał się jednak na mistrzyni i tym co chciała mu przekazać. Nie chciał pokazywać niechęci. Niemiło tak. Jeszcze by jej sprawił przykrość. Pokiwał łbem gdy ta dodała jeszcze pomocnika medyka. Nigdy o kimś takim nie słyszał, ale chodziło o jakiegoś kota w Ziołowym Wzgórzu.
Obowiązki... no właśnie. To słowo, którego bał się najbardziej. Zamyślił się na chwilę. Niedość, że tak dużo było rang, to jeszcze każdy ma jakieś zadanie? Co robi kociak?
- Ja. Terrrminatorrr chodzę na trrreningi i... wymieniam mech. Terrrminatorrr medyka uczy się jeszcze o ziołach, leczyć nimi.
To wydawało mu się na tyle jeśli chodzi o tych co jeszcze się nie dokształcili.
- Wojownicy patrrrolują i polują. Uczą terrrminatorrrów. Medyk opatrrruje rany i leczy chorroby. Matki pilnują kociąt i się nimi opiekują i pilnują ich. Zastępca... um.
Tutaj miał pustkę w głowie. Co mógł on robić? Rodzice może o tym coś mówili? Albo coś widział w obozie? No właśnie! Koty podchodzą do tej Lawendowy Kwiat ona coś gada i wychodzą z obozu. Pewnie na patrol.
- Zastępca wyznacza patrrrole. A przywódca opiekuje się Klanem i przeprrrowadza ceremonie i w ogóle.
Kocięta w jego głowie nie miały obowiązków. Byli wolni od wszelakich uciążliwych rzeczy. Starsi za to już nie musieli nic robić bo są już za starzy. Najbardziej w treningu nie lubił musi przyznać tego, że musi się odzywać.
Obowiązki... no właśnie. To słowo, którego bał się najbardziej. Zamyślił się na chwilę. Niedość, że tak dużo było rang, to jeszcze każdy ma jakieś zadanie? Co robi kociak?
- Ja. Terrrminatorrr chodzę na trrreningi i... wymieniam mech. Terrrminatorrr medyka uczy się jeszcze o ziołach, leczyć nimi.
To wydawało mu się na tyle jeśli chodzi o tych co jeszcze się nie dokształcili.
- Wojownicy patrrrolują i polują. Uczą terrrminatorrrów. Medyk opatrrruje rany i leczy chorroby. Matki pilnują kociąt i się nimi opiekują i pilnują ich. Zastępca... um.
Tutaj miał pustkę w głowie. Co mógł on robić? Rodzice może o tym coś mówili? Albo coś widział w obozie? No właśnie! Koty podchodzą do tej Lawendowy Kwiat ona coś gada i wychodzą z obozu. Pewnie na patrol.
- Zastępca wyznacza patrrrole. A przywódca opiekuje się Klanem i przeprrrowadza ceremonie i w ogóle.
Kocięta w jego głowie nie miały obowiązków. Byli wolni od wszelakich uciążliwych rzeczy. Starsi za to już nie musieli nic robić bo są już za starzy. Najbardziej w treningu nie lubił musi przyznać tego, że musi się odzywać.
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W