Jeśli złamię którąkolwiek z wymienionych zasad, czekać będzie na mnie kara. Przełknął głośno ślinę. Czuł się zagrożony? Niespecjalnie; każdy kto go chociaż trochę znał, wiedział, że nie łamał narzuconych mu zasad… Chodziło bardziej o to, jak zabrzmiały słowa kocicy. Miała temperament, nie mógł zaprzeczyć. Od zawsze ją przez to podziwiał; widział kotki jako płeć słabszą, taką, której należy bronić, ale Lśniąca Sadzawka się pod tym względem niesamowicie wyróżniała. Czy to z powodu dzierżonej przez nią rangi? Nie wiedział; wiedział za to, że mimo różnić w posturze, mimo tego, że był większy i lepiej zbudowany, to ona była silniejsza.
x – Jestem. – Jego głos był twardy, pewny i poważny. Choć jego marzenie spełniło się czternaście księżyców temu, to dzisiaj miało wejść na wyższy stopień. To dzisiaj miał poznać tę strzeżoną tajemnicę, przybliżyć się do swojego celu. W końcu jego przeznaczeniem było pomaganie innym, niesienie pomocy… nie wyobrażał sobie innego planu na życie, nawet jeśli był skłonny pogodzić się z porażką już jako kocię.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W